Majewski: PSL-owcy nic się nie stało, nic się nie stało...
On chce się tam okopać i uwłaszczyć. Tam w tej chwili jest około 80 milionów na koncie. Spółka jest warta, nie wiem, około 150-160 milionów, spółka ta Elewarr.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229466
On chce się tam okopać i uwłaszczyć. Tam w tej chwili jest około 80 milionów na koncie. Spółka jest warta, nie wiem, około 150-160 milionów, spółka ta Elewarr.
Problem ma dotyczyć głównie przedsiębiorców działających na rynku różnorakich szkoleń skierowanych do konkretnych grup społecznych – jak choćby bezrobotnych – a finansowanych w całości przez Unię Europejską (np. projekt Kapitał Ludzki, którego głównymi celami są: podniesienie poziomu aktywności zawodowej osób bezrobotnych i zmniejszenie obszarów wykluczenia społecznego). Według obowiązującej dziś ustawy od kwot pozyskanych ze środków europejskich VAT-u się nie odprowadza a jedynie podatek dochodowy – w przypadku, kiedy dochód zostanie przez przedsiębiorcę osiągnięty. Po nowelizacji zaistnieje konieczność wyceny szkoleń i zapłacenia podatku od towarów i usług jak w przypadku każdej innej działalności. Jednym słowem dotacja unijna została przez fiskusa potraktowana jak cena usługi, którą za usługobiorcę uiszcza Bruksela. Problem w tym, że w przypadku klasycznego VAT-u zostaje on doliczony do ceny towaru i w rezultacie płaci go klient końcowy, a tutaj sytuacja jest nieco inna – dotacja ni
- Żaden projekt dotyczący in vitro w tej kadencji nie uzyska poparcia większości Sejmu i to mnie boli - stwierdził w "Poranku Radia TOK FM". - Ta sprawa po raz kolejny zostanie zamieciona pod dywan. Politycy - mówię o nas, całej klasie politycznej - od 20 lat chowamy głowę w piasek i nie wygląda na to, żebyśmy mieli zamiar przywrócić tę głowę do pionu – dodał.
- Jesteśmy organizacją katolicką, wierni nauce i doktrynie Kościoła. Wspieramy wychowanie w wierze i takim zasadom jesteśmy wierni. Nie zajmujemy stanowiska wobec homoseksualizmu bo nie ma takiej potrzeby. Nauka Kościoła to wyjaśnia. Wstępuje do nas ten, kto identyfikuje się z Kościołem, to jest podstawowy warunek. Mamy swój system szkoleń, promujemy rodzinę, a w naszych szeregach jest też wielu rodziców. Wychowujemy dzieci w cnotach i widzimy, że nasze dzieło przynosi dobre owoce. Rodzice nam ufają. Jesteśmy organizacją dla rodzin katolickich, aby dzieci wzrastały w wartościach, w których rodzice starają się życ - mówi Tomasz Podkowiński, rzecznik FSE Skauci Europy "Zawisza".
- Afera Taśmowa w PSL to nie jest aferka, ale bardzo poważna sprawa. To, że obcięto wierzchołek góry lodowej nie oznacza, że góra wyparowała i zniknęła - tak interpretuję podanie się do dymisji ministra rolnictwa Marka Sawickiego. To jest ucieczka do przodu, która jest najsprytniejszym rozwiązaniem. Jego nie zdymisjonował premier, nie został odwołany i dziś gra człowieka honoru, ofiarę, a nawet osobę poszkodowaną bo sam usunął się ze stanowiska.
Monument, który powstał w 1965 r., ma zostać przeniesiony z centrum miasta do parku w ramach rewitalizacji placu. Jak podaje dzisiejsza "Gazeta Wyborcza", przeniesieniu pomnika sprzeciwia sie nie tylko lewica i - jako przykład - podaje Stowarzyszenia Przyjaciół Koszalina, które uważa pomnik za "symbol odbudowy Koszalina po 1945 r. oraz budowy polskiego miasta". Kto należy do wspomnianej organizacji? W gazecie już nie znajdujemy odpowiedzi.
Wajda podzielił się swoimi wywodami na spotkaniu ze studentami z Moskwy, Petersburga i Kijowa uczestniczącymi w szkole letniej zorganizowanej na Uniwersytecie Warszawskim. Reżyser stwierdził, że nigdy nie widział takiego jadu i głupoty między ugrupowaniami politycznymi w Polsce. Winą za agresję w życiu politycznym obarcza Jarosława Kaczyńskiego.
Kabaciński argumentował potrzebę wprowadzenia zmian tym, że podczas Euro 2012 można było pić piwo (do 3,5 proc. - przyp. red.) w strefach kibica, co - jego zdaniem - pokazało, że "nie musi się to automatycznie przeradzać w jakieś awantury". "Dziś tak naprawdę głównym powodem dla zakazu jest to, że niby walczymy z awanturami na ulicy, a to nie jest prawda, bo to są po prostu jakieś pojedyncze przypadki, jakiś margines" - cytuje polityka RP "Dziennik Gazeta Prawna".
To tyle, więcej na razie nie wiadomo o kolejnym, otwierającym się oku Wielkiego Brata, jednak już to może budzić niepokój. Bo jak pomysłodawcy sobie taki system wyobrażają? Jako wielki katalog, w którym każdy dzieciak żyjący w naszym kraju będzie miał swoją teczkę zakładaną w momencie narodzin? Teczkę, do której trafi każda, nawet najdrobniejsza informacja pozyskana przez dowolną instytucję – szkołę, przychodnię, parafię, szpital, kółko baletowe, organizację harcerską – itd. itp.? Praca iście syzyfowa, jednak w dobie coraz doskonalszych komputerów i baz danych wcale nie niemożliwa do wykonania. To, co było marzeniem wszystkich systemów totalitarnych, marzeniem nierealnym ze względu na niedoskonałość technologii, w „Wolnej Polsce” może stać się faktem.
Zadzwoniły do mnie „FAKTY” TVN – że chcą wypowiedź w/s „Grodzkiego”. Specjalnie tarabanili się z Gdańska na Hel . Usadowiłem ich w przytulnej knajpie „Kapitan Morgan” - i po upewnieniu się, że chodzi o jakieś 20-30 sekund nagrania, odpowiadałem na pytania jakieś półtorej minuty. Gdy p.Reporterka nabrała tchu, by (licząc, że się rozgadałem) zacząć zadawać odstręczające pytania – grzecznie, ale stanowczo, odmówiłem.
Jak podaje portal LifeSiteNews, firma JTM Food Group może pochwalić 100 milionami dolarów zysku w ostatnim roku. Przedsiębiorstwo dostarcza posiłków do szkół, restauracji, wojska, a nawet organizacji rządowych. Okazuje się, że posiadanie 20 naczep może służyć nie tylko rozwożeniu żywności, ale promowaniu ochrony życia. Na każdej z nich, widzimy zdjęcia ślicznych uśmiechniętych dzieci, opatrzone napisem " Życie, co za piękny wybór!" i "JTM: Prawo do Życia Company.”
Sprawa o której od kilku dni informuje portal Fronda.pl, przybiera rumieńców. Nie chodzi bynajmniej o nowe szczegóły z terrorystycznej działalności ultraniebezpiecznego superprzestępczy, przygotowywującego ataki bombowe podczas największej imprezy sportowej w historii kraju, którego powstrzymały jeszcze bardziej super i jeszcze potężniejsze rodzime specłużby... Każdego dnia napływają fakty, w świetle których, działania ABW wydają się scenariuszem kiepskiej komedii o głupawych policjantach. I tak oto, 21-letni nierób, którego chlebem powszednim jest przesiadywanie przed komputerem i wypisywanie bzdur na dziwacznych stronach internetowych dla oszołomów, był przedstawiany jako superprzestępca.
- Afera Taśmowa w PSL może jednoznacznie w wymiarze moralnym zdyskredytować zarówno rząd Donalda Tuska jak i obie partie koalicyjne. Ale czy tak będzie? Trudno to na chwilę obecną przewidzieć. Jest podobna do afery Rywina, bo podobnie jak tamtą, bardzo długo ją ukrywano i podobnie od blisko roku wiedza na ten temat istniała w raporcie NIK. Rząd miał więc pełną wiedzę o skali tej afery.
- Gej, to pan, który woli umawiać się na randki z drugim panem – wyjaśniłam.
W pierwszych sekundach ujawnionego nagrania, widać jak Serafin przestawia pilota do telewizora, który zasłania obraz. Na koniec spotkania przed ukrytą kamerą ustawia mały głośnik. Działacz twierdzi jednak kategorycznie, że to nie on rejestrował rozmowę. - Nie nagrywałem, nie mam z tym nic wspólnego. Jest to brutalna, głęboka prowokacja, która mnie osobiście poraża. Jak można prywatną rozmowę traktować jako polityczne śledztwo? To brak wszelkich skrupułów ludzi, którzy to zrobili - uważa szef kółek rolniczych .