Terlikowski: Homofob, czyli wróg postępu
Stary dowcip głosił, że antysemitą nie jest ten, kto nie lubi Żydów, ale ten, kogo nie lubią Żydzi. I teraz, przy okazji sprawy Janusza Palikota, można powiedzieć to samo o homofobach. Homofobem nie jest bowiem ten, kto nie lubi lobby gejowskiego (bo w istocie o to chodzi w tym terminie), ale ten, kogo nie lubi lobby gejowskie i szerzej cały obóz nowej lewicy. Osobiste poglądy, stosunek do osób homoseksualnych, troska o ich dobro czy godność nie ma przy tym najmniejszego znaczenia.