Terlikowski: Nie psuć samopoczucia gwałcicielom, czyli logika „Wyborczej”
Tak sformułowana opinia, i słusznie, wywołałaby oburzenie i polemikę. Katarzyna Wiśniewska pisze zaś dokładnie to samo, tyle, że w odniesieniu do procedury zapłodnienia in vitro. Jej zdaniem Kościół nie powinien mówić prawdy o procedurze zapłodnienia pozaustrojowego, bowiem w ten sposób kwestionuje prawdziwość i autentyczność pragnień rodziców, a przede wszystkim stygmatyzuje dzieci poczęte tą metodą. „Sęk w tym, że ich największym dramatem osobistym może w przyszłości być stygmatyzacja ze strony przeciwników in vitro, przede wszystkim Kościoła. Wystarczy, że poczytają wywiady z hierarchami. Wysłuchiwanie, że żyje się kosztem innych istnień ludzkich, raczej nie wpływa korzystnie na samopoczucie” - oznajmia Wiśniewska.