Polko: Nie dajmy się zastraszyć
Czy możemy czuć się zagrożeni przed 10 rocznicą ataku na WTC?
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229466
Czy możemy czuć się zagrożeni przed 10 rocznicą ataku na WTC?
Przecieki z amerykańskiej ambasady w Warszawie, oznaczone jako dane „wrażliwe” i „niesklasyfikowane”, były częścią opublikowanych przez Wikileaks w ubiegłym tygodniu, 250 tys. oficjalnych rządowych dokumentów.
I dlatego chciałbym zadać ministrowi proste pytanie. Czy słyszał ilu Polaków wymordowali komuniści i marksiści? Czy ma świadomość, jaką cenę zapłaciła Polska za wcielanie w życie idei marksistowskich? Ile dziesiątków milionów osób więcej musiałoby zginąć, żebyśmy uznali, że marksizm jest złem, takim samym jak nazizm? I czy nie uważa, że w związku z tym nie warto wydawać naszych pieniędzy na promowanie zbrodniczej ideologii?
W przedszkolu, do którego chodzi moje dziecko, odbyło się wczoraj zebranie - pisze Łukasz Warzecha - Pani dyrektor – zresztą bardzo energiczna, sprawna i doskonale prowadząca placówkę – stanęła przed trudnym zadaniem ogłoszenia rodzicom, jakie przyjemności zafundowała im na nowy rok szkolny znowelizowana ustawa o systemie oświaty oraz uchwała Rady Warszawy w sprawie opłat za przedszkola. Ciekawa i pouczająca była obserwacja reakcji rodziców: najpierw dezorientacja i niezrozumienie, potem rosnące niedowierzanie, na koniec narastająca irytacja na ewidentny absurd, połączony ze wzrostem obciążeń. I – jak można było się domyślić z niektórych komentarzy – całkowity brak zrozumienia, komu ten cyrk zawdzięczają. Czyli tradycyjna u większości obywateli niezdolność do dostrzegania związku pomiędzy tym, kto sprawuje władzę, a tym, co ich gniecie na dole za sprawą światłych decyzji tejże władzy.
O zbrodni sprzed lat, którą wciąż spowija tajemnica, "faszystach" z Polskiego Podziemia, którzy wychodzą z cienia ciążącej nad nimi legendy i o filmie, który ma szansę nie powtórzyć losu "Historii Roja" - z Sebastianem Reńcą, pisarzem (nie)wyklętym rozmawia Marta Brzezińska.
Na stronie HFPC czytamy: "Wydawca „Gazety Polskiej Codziennie” przekazał Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka dwa materiały reklamowe, których emisji odmówiła Telewizja Polska S.A. Swoją negatywną decyzję, która ostatecznie miała dotykać tylko jednego spotu, TVP S.A. uzasadniła wyborczym charakterem materiału. Jak oznajmiono, spot mógłby się ukazać, ale „wyłącznie w płatnym bloku wyborczym, jedynie na zlecenie zarejestrowanych komitetów wyborczych” (zob. Informacja prasowa 4 września 2011 r. o odmowie emisji jednego spotu reklamowego dziennika „Gazeta Polska Codziennie”, wydana przez Zespół Prasowy TVP S.A.).
Również zbliżająca się wizyta głowy Kościoła katolickiego do Ojczyzny jest oceniania pozytywnie. 44 proc. Niemców cieszy się z papieskiej wizyty, wśród nich 69 proc. katolików. 47 proc. protestantów życzliwie będzie się jej przyglądać.
Krzysztof Kłopotowski, krytyk filmowy, który niejednokrotnie dystansował się od wartości chrześcijańskich, zauważa, że telewizja zamierza zrobić z satanisty gwiazdora i przykład do naśladowania. „W naszych marnych czasach sama sława, dobra czy zła, nadaje autorytet byle celebrycie. Jednak moim zdaniem jest to również jak szczepionka groźnego wirusa. Mobilizuje organizm do obrony. Kogo Nergal wzmocni, a kogo osłabi, dopiero się okaże. Na razie wzmacnia stronę chrześcijańską mobilizując ludzi do protestów. Co prawda mobilizuje też przyjaciół satanizmu w „Gazecie Wyborczej”. Gazeta dodaje sobie kolejny rys do swej reputacji. To też jakaś korzyść” - zauważa publicysta.
„Pewnego dnia, niedługo po tym jak nauczyłem się jeździć, mama wezwała mnie do sypialni. Tata był wtedy w podróży służbowej. W jej głosie wyczuwałem napięcie. Natychmiast kazała się zawieść do szpitala, ale kiedy zapytałem, co się stało, odparła, że opowie mi w samochodzie. Kiedy ruszyliśmy, poprosiła, żebym jechał ostrożnie i omijał dziury. Potem wyjaśniła mi, że właśnie poroniła. Byłem zaskoczony. Nigdy nie spodziewałem się, że będę z nią rozmawiał na takie tematy. Nigdy też nie sądziłem, że zobaczę pozostałości zarodka - mama wiozła je ze sobą w słoiku. „To jest człowiek”, pomyślałem. „Młodszy brat lub siostra” - pisze George W. Bush w książce „Kluczowe decyzje”. Dyskusja na temat tego wzruszającego fragmentu wybuchła już kilkanaście miesięcy po premierze książki w USA.
Rozporządzenie zostało przygotowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Oprócz ścigania nielegalnych imigrantów, którzy konkurują z polskimi przedsiębiorcami (by żyło się lepiej konsumentom rzecz jasna), kontroli drogowej, bezpieczeństwa i porządku w ruchu granicznym a także w sferze prawa lotniczego, strażnicy graniczni będą teraz mogli łapać piratów drogowych. „Funkcjonariusze będą mogli wypisać mandat również osobom, które spożywają alkohol w miejscu publicznym. Na mandat narażą się też osoby, które zakłócają porządek publiczny, nie zachowują ostrożności przy wyprowadzaniu zwierzęcia bądź nie stosują się do poleceń funkcjonariusza” - czytamy w przekazach prasowych. Rzecznik Straży Granicznej przekonuje, że zmiany podyktowane są koniecznością usprawnienia działań porządkowych służb. Sprawca ma szybciej otrzymać mandat a służby oszczędzą swój czas, bo nie będzie potrzeby wzywania na miejsce zdarzenia policji.
Świętowane tego wydarzenia niesie głęboką treść teologiczną. Narodzenie Maryi było bezpośrednią zapowiedzią przyjścia Zbawiciela. Ojcowie Kościoła mówili, że Maryja poprzedza przyjście Mesjasza tak jak nastanie jutrzenki zapowiada pełny blask dnia. W liturgii bizantyjskiej prawdę tę wyrażają słowa: "Narodzenie Twoje, Boża Rodzicielko, zwiastowało radość całemu światu: z Ciebie bowiem wzeszło Słońce Sprawiedliwości, Chrystus, nasz Bóg", a w liturgii zachodniej prośba o wstawiennictwo tej, która "dla całego świata stała się nadzieją i jutrzenką zbawienia".
To kolejna z serii katastrof w Rosji, która ciągnie się od ładnych kilku lat.
Brak rejestracji list we wszystkich okręgach to wielka strata – przede wszystkim dla Polski, bo to utrudnia nam prezentację naszej chrześcijańsko-konserwatywnej alternatywy. Ale to co się nam zdarzyło należy widzieć we właściwych proporcjach. Bez żadnego wsparcia, zderzając się z pomówieniami (powtórzona w TV Trwam plotka, że inna partia zbiera nam podpisy), zebraliśmy wymaganą liczbę podpisów w dwudziestu okręgach, a w dwóch innych (Wrocław i Gdańsk) – zebraliśmy je w przeszło 90 %. Może to znak, że sami nie zrobimy wszystkiego – każdej działalności publicznej potrzebna jest solidarność. Tymczasem ciągle wielu ludzi stoi z boku, przyglądając się nam, ale żyjąc „polityką”, którą widzą w telewizji.
Przygotowuje pan film fabularny, którego bohaterem będzie Lech Kaczyński. W związku z tym jedzie pan do Gruzji?
Jego autorzy niezwykle sprawnie posługują się proaborcyjną nowomową. Pytanie o to, czy kobieta ma prawo, jeśli przyjdzie jej to do głowy, rozerwać swoje dziecko na strzępy, wyrażone jest w sposób następujący czy kobieta – jeśli tak zdecyduje – powinna mieć prawo do aborcji w pierwszych tygodniach ciąży?. Zamiast prostego pytania: „Czy twoim zdaniem niepełnosprawni powinni mieć prawo do życia”, CBOS pyta się, czy kobieta powinna mieć prawo do aborcji, gdy wiadomo, że dziecko urodzi się upośledzone... Przykładów takich drobnych słownych oszustw jest w tym badaniu więcej.