Wiadomości
W naszym kraju nawet najwięksi i najznamienitsi artyści potrafią odlecieć, gdy ktoś im pomacha przed nosem Kaczorem i jego smoleńską kompanią. Wojciech Młynarski niedawno oznajmił, że pier….PiS. Trudno zapomnieć różne wygibasy intelektualne Olbrychskiego czy Hołdysa, którzy w imię walki o Polskę potrafili po yntelignecku rzucić mięsiwem. Polski artysta to konformista, który jedzie po tych, których akurat nie lubi salon i autorytety. Widać to nawet wśród artystów działających w wystylizowanym na podziemie, trendy-undergroundzie, którzy są do granic możliwości politycznie mainstreamowi. Bunt naszych aktorów, muzyków czy ludzi znanych z tego,że są znani, jest buntem przeciwko tym, którzy zagrażają władzy. Wojewódzki chwali się nie od dziś, że premier jest jego kumplem. Bardzo to odważne i bezkompromisowe. Jak to nazwać? Kilkanaście lat temu potrafiono.