Znak i pustka
Te dwa miejsca mogą służyć za przykład różnicy między autentycznym przeżywaniem żalu, które prowadzi do życia, a żalem na pokaz, którego jedynym celem jest przyspieszenie zapomnienia.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229466
Te dwa miejsca mogą służyć za przykład różnicy między autentycznym przeżywaniem żalu, które prowadzi do życia, a żalem na pokaz, którego jedynym celem jest przyspieszenie zapomnienia.
O wyzwolenie „z grobów naszego egoizmu osobistego, a czasem zbiorowego, partyjnego”, a także o wyjście „z obszarów jałowej niechęci, nieżyczliwości oraz irracjonalnych uprzedzeń” – apelował w czasie mszy świętej w rocznicę katastrofy smoleńskiej kard. Stanisław Dziwisz. W Krakowie o godzinie 8.41 zabrzmiały syreny alarmowe i kościelne dzwony. Tuż przed godz. 10 przed uroczystością na Wawelu bił dzwon Zygmunta.
Przechadzając się dziś po Krakowskim Przedmieściu mocno wierzę, że pamięć po ofiarach tej katastrofy nigdy nie umrze. Bo oni żyją. Żyją w nas. Po śmierci żyją nawet bardziej - pisze prosto z Krakowskiego Przedmieścia Marta Brzezińska.
- Nie można budować domu na piasku. A pamięć to skała. Dom trzeba budować na skale, tak uczy Ewangelia. Ten dom musi być solidny, musi być mocny i musi być nasz – mówił do tłumów zebranych pod Pałacem Prezydenckim Jarosław Kaczyński.
Krakowskie Przedmieście jest biało-czerwone. Tysiące ludzi z całego świata jest teraz na Krakowskim Przedmieściu. Całe rodziny, z małymi dziećmi w wózkach przyszły tu, by powiedzieć TAK Polsce, TAK prawdzie i TAK wspólnocie narodowej.
Grupa posłów, którym udało się przedrzeć przez kordony policji układa kwiaty i znicze przed pomnikiem. Uśmiechnięci zapewniają, że nie wyjdą zza kordonu, dopóki będą potrzebni innym.
W rocznicę katastrofy smoleńskiej stowarzyszenie "Solidarni 2010" rozpoczęło transmisję na żywo z wydarzeń, jakie mają miejsce na Krakowskim Przedmieściu.
Benedykt XVI zapewnił, że łączy się z Polakami w "narodowej modlitwie" w pierwszą rocznicę katastrofy smoleńskiej. Ojciec Święty udzielił również błogosławieństwa Polsce i całemu narodowi polskiemu.
Na Krakowskim Przedmieściu, wbrew temu, co podają mainstreamowe media, są dziesiątki tysięcy ludzi. Chcą oddać hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej, co próbują uniemożliwić im władze miasta ustawiając tam barierki i kordon policjantów. Pod Pałac Prezydencki policjanci nie chcieli wpuścić posłów PiS.
Mszą Świętą rozpoczęły się obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej. Ludzie nie mieścicili się w kościele seminaryjnym, ale choć nic nie było słychać trwali w modlitwie. Dopóki policja nie zaczęła ustawiać kordonu. Wtedy zaczęli krzyczeć. Z żalu i wściekłości.
Współorganizator manifestacji pod ambasadą rosyjską w Warszawie, Filip Rdesiński, został zatrzymany przez policję. Władze zarzucają mu spalenie kukły Putina.
Kilka tysięcy Polaków przyszło w sobotnie popołudnie pod rosyjską ambasadę w Warszawie, by tam zamanifestować swój sprzeciw wobec karygodnego postępowania Rosjan.
„Stoimy przed budynkiem, który jest za nami, przed ambasadą zbrodniczego reżimu Władimira Putina” – powiedział Piotr Lisiewicz rozpoczynając manifestację przed ambasadą rosyjską w Warszawie.
Rosjanie ponoszą winę za usunięcie tablicy. A jest ona taka, że byli dla nas zbyt dobrzy. Taka opinia nie jest dowcipem. Ona naprawdę znajduje się w „Gazecie Wyborczej”. Sformułował ją zaś Wacław Radziwinowicz.
Pogodzenie się Polaków jest dziś możliwe na gruncie prawdy, rozsądku, przywiązania do swojego kraju i wartości moralnych – mówi socjolog, profesor Zdzisław Krasnodębski.