Kościół
Drugi opis stworzenia wyraża zasadniczą tajemnicę dotyczącą człowieka w sposób bardziej obrazowy niż pierwszy. W pierwszym czytamy: Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę(Rdz 1,27). Drugi opis stworzenia ujmuje tę samą prawdę jako swoistą historię. Oto Bóg widział, że nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam (Rdz 2,18). Dlatego postanowił stworzyć dla niego odpowiednią pomoc. Wszelkie zwierzęta przyprowadzone do mężczyzny otrzymywały od niego nazwę. Nadawanie nazwy oznacza władzę nad tym stworzeniem. Ten obraz wskazuje, że człowiek nie może odnaleźć właściwej dla siebie „pomocy” w relacji do istot, nad którymi panuje. Taka relacja nie daje mu pełni istnienia, do jakiego został stworzony. Potrzeba mu partnera, kogoś, a nie czegoś, kto jest „kością z jego kości i ciałem z mego ciała”. To znaczy posiada taką samą naturę, jest mu równy i posiada taką samą głębię, co pozwala nawiązań z nim więź, dzięki której człowiek może odkryć