Ks. Henryk Zieliński: Powołanie na miarę
Współczuł mi kiedyś ojciec Jacek Salij OP, że jako ksiądz diecezjalny jestem samotny duchowo. Czy rzeczywiście? Większości zakonów męskich odpowiadają żyjące tą samą duchowością zakony żeńskie. Odpowiednikiem dominikanów są co najmniej dwie wspólnoty dominikanek, kilku gałęziom franciszkanów odpowiadają klaryski i liczne gałęzie franciszkanek. Swoje żeńskie odpowiedniki, żyjące tą samą regułą, mają pallotyni, salezjanie, pasjoniści, duchacze i karmelici; jezuitów nie wyłączając. Nawet założyciel Opus Dei św. Josemaria Escriva, który początkowo kategorycznie nie przewidywał kobiet w swoim Dziele, musiał w końcu zmienić zdanie pod wpływem Bożego natchnienia. Jeśli bowiem stworzył Bóg człowieka „mężczyzną i niewiastą” – jak to z naciskiem powtarzał św. Jan Paweł II – to widać każde powołanie w Kościele musi być jakoś rozpisane na dwoje. W tej wspólnocie ducha zakonnicy posługują swoim siostrzanym zgromadzeniom jako szafarze sakramentów i kapelani. Nierzadko wspierają także swoje współsios