Akcja odbierania papieża katolikom trwa
I byłoby to nawet dość śmieszne (na przykład, gdy na moją uwagę, że nauczanie papieża czerpiemy z dokumentów, a nie z „Newsweeka” czy „Gazety Wyborczej” - to Wiśniewska podkreśla, że oznacza to odrzucenie nauczania z samolotu lub gdy uznaje – na podstawie własnej gazety, bo nie słów papieskich, że od teraz homoseksualiści będą mogli być księżmi), gdyby nie pewien drobiazg. Otóż – jak słusznie zwrócił uwagę Piotr Zaremba – jest to część szerszej operacji, której celem jest odebranie papieża katolikom, przeciwstawienie jego nam, i uznanie, że w istocie jest to autorytet niewierzących, którym będzie się teraz biło w wierzących.