O. Jacek Salij: Można wierzyć, a można jedynie bawić się w wiarę
„Można wierzyć i można bawić się w wiarę. Dzisiejsza Ewangelia świetnie pokazuje tę różnicę” – pisze na łamach Teologii Politycznej dominikanin, o. Jacek Salij.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
„Można wierzyć i można bawić się w wiarę. Dzisiejsza Ewangelia świetnie pokazuje tę różnicę” – pisze na łamach Teologii Politycznej dominikanin, o. Jacek Salij.
5 lutego 1915 r. w małym austriackim miasteczku Sonntag w górach Vorarlberg, w katolickiej rodzinie, urodziła się Maria Simma.
Z okazji pierwszej soboty miesiąca ulicami Krakowa przeszła modlitewna procesja różańcowa kobiet. Wydarzenie rozpoczęło się Mszą św. w Bazylice Bożego Ciała na krakowskim Kazimierzu. Pomimo deszczowej pogody niektóre matki przyszły ze swoimi pociechami w wózkach.
Cierpiała na depresję. Dotknął ją Pan Bóg charyzmatem radości, a teraz ona niesie radość Ducha Świętego innym.
Alfons Navarrete urodził się w Hiszpanii w 1571 r. W młodym wieku zrezygnował z majątku i wstąpił do klasztoru dominikańskiego w Valladolid. Po ukończeniu studiów został wysłany na misje na Filipiny. W tym czasie w Japonii wybuchło wielkie prześladowanie chrześcijan. Rok przed wyjazdem Alfonsa z Hiszpanii w Nagasaki ukrzyżowano 26 chrześcijan, w tym wielu franciszkanów i trzech japońskich jezuitów.
- W perspektywie chrześcijańskiej jedyną drogą do radości jest czynienie tego, co wartościowe, a nie tego, co przyjemne. Radość jest zarezerwowana dla tych, którzy kierują się miłością i odpowiedzialnością, czyli którzy zapominają o sobie po to, by stać się darem dla innych. Jedynym bowiem źródłem radości jest miłość. Największą radość przeżywają ci, którzy najbardziej kochają. Właśnie dlatego radość pojawia się nie wtedy, gdy jej szukamy, lecz wtedy, gdy szukamy Boga, który kocha i który uczy kochać. Chrześcijaństwo nie obiecuje nam radości łatwej, lecz radość prawdziwą. Właśnie dlatego chrześcijaństwo prawdziwie jest religią radości - pisze ks. Marek Dziewiecki.
Boże, dawco Radości, spraw, abyśmy dostrzegali jak wiele jest powodów do wdzięczności Tobie. Niech nasze serca zostaną uzdrowione z wszelkiej obojętności i ślepoty wobec Twoich darów, których tak hojnie nam udzielasz. Daj nam dostrzec Twoją miłość, którą nam ukazujesz poprzez codzienność. Spraw, abyśmy coraz częściej Tobie z serca dziękowali za wszystko, co nas spotyka.
„Córko moja – prosiła Maryja – spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść Mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć Mi będą w intencji zadośćuczynienia”. Te słowa zawierające prośbę Maryi wypowiedziane w dni 10 grudnia 1925 r. w Pontevedra (Hiszpania) są nadal mało znane, a tym bardziej słabo praktykowane w kościele Chrystusowym. W tym dniu Maryja objawiła się s. Łucji z Dzieciątkiem Jezus i pokazała cierniami otoczone Serce.
Pochodzący z Gwinei kardynał Robert Sarah powiedział podczas homilii wygłoszonej w uroczystość wszystkich świętych w kościele Bożego Ciała w Westminster, że chrześcijanie wszystkich epok są powołani do świętości.
Cześć rodzicom św. Jana Chrzciciela oddawano w Kościele od dawna i to we wszystkich obrządkach. Ciało Zachariasza, odnalezione "cudownie" 11 lutego 415 roku, przewieziono do Konstantynopola, gdzie ku jego czci wystawiono bazylikę. W Rzymie, w bazylice laterańskiej, ma się znajdować relikwia głowy św. Zachariasza.
"Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w bardzo małej sprawie jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy? ".
– Modlitwa do Anioła o dobrą śmierć ułożona przez Św. Karola Boromeusza – (4 listopada – wspomnienie Św. Karola)
„Upokorzenie Kościoła trwa dalej” - pisze George Weigel, komentując skandaliczne działania przewodniczącego Papieskiej Akademii Życia abpa Vincenzo Paglii oraz postawę części amerykański biskupów wobec proaborcyjnego prezydenta Joe Bidena.
„Sama kryminalizacja nie jest rozwiązaniem” – miał powiedzieć według portalu katholisch.de biskup Franz-Josef Bode w dyskusji o rozwiązaniach dotyczących konopi indyjskich, jaka odbyła się w diecezji Osnabrück, w której udział wzięli prawnicy i lekarze. Biskup, który oskarżany jest o promowanie kapłanów dopuszczających się nadużyć seksualnych, popiera rządowe plany legalizacji marihuany pod warunkiem, że jej dostępność będzie „ściśle uregulowana”.
W tle kolejnych spekulacji na temat możliwej abdykacji papieża Franciszka watykaniści typują jego następcę. Wśród potencjalnych kandydatów pojawia się również polski kardynał. Komentujący wydarzenia z Watykanu dla CNN i NPR dziennikarz John L. Allen, Jr. wskazuje na „Robin Hooda papieża” czyli kard. Konrada Krajewskiego.