Rodzina
Nie będę ściemniał nie mieliśmy ochoty tracić weekendu na słuchanie o tym, jakie powinno być nasze małżeństwo. Od piętnastu lat jesteśmy razem, i mimo kłótni, nieporozumień i sporów (gdy w domu jest dwoje choleryków nigdy nie jest łatwo) jesteśmy zadowoleni z relacji, jaka nas wiąże. Ale wrocławska rodzina nie odpuszczała. - Musicie tam pojechać... - jęczeli od dwóch lat. A my mieliśmy doskonała wymówkę, że nie da rady, bo z dziećmi nie ma kto zostać. I tak zapewne trwałoby to jeszcze lat kilka, gdyby nie to, że Dolnoślązaki załatwiły nas na cacy, informując, że z dziećmi nie ma problemu, bo oni do nas na weekend przyjadą, by się nimi zająć. Jak powiedzieli, tak zrobili, więc jedyny argument wypadł nam z rąk.