Przestaję to wszystko rozumieć. Matki dzieci z zespołem Downa za prawem wyboru
Nie porównuję bezpośrednio słów kobiet wypowiadających się w tekście do kobiety z przywołanego serialu. Nie zestaiwam ze sobią dzieciobójczyń z kobietami, które dokonały aborcji. Wiem, że można teoretycznie to robić, ale sprawa jest bardziej skomplikowana. Chodzi mi o kwestie totalnego zdumienia jakie mnie dotknęło po lekturze tekstu "Chcę mieć wybór" z "Wprost". Nie rozumiem. I chyba jakaś coś we mnie pękło. To już nie żałosna, bezdzietna i podstarzała celebrytka bredząca o swoich aborcjach. Tym razem mamy matki, które wychowują dzieci dotknięte Zespołem Downa. Matki, które twierdzą, kobieta powinna mieć prawo do abortowania takich dzieci.