„Odroczenie wyroku”. Politolog: Ten rząd upadnie
Sejm wyraził wczoraj wotum zaufania wobec rządu Donalda Tuska. Politolog dr Krzysztof Kawęcki jest jednak przekonany, że to „jedynie odłożenie wyroku” i ostatecznie ten rząd upadnie.
Kategoria
Podkategoria: Polityka
Sejm wyraził wczoraj wotum zaufania wobec rządu Donalda Tuska. Politolog dr Krzysztof Kawęcki jest jednak przekonany, że to „jedynie odłożenie wyroku” i ostatecznie ten rząd upadnie.
Rząd Donalda Tuska otrzymał wczoraj od Sejmu wotum zaufania. Głosowanie poprzedziło exposé premiera Donalda Tuska, które wyjątkowo krytycznie ocenili nie tylko politycy opozycji, ale również media kojarzone z sympatii do rządzących. Tymczasem liczne manipulacje premiera demaskuje stowarzyszenie Demagog.
Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował o wszczętym 9 czerwca śledztwie w sprawie prowadzenia nielegalnej kampanii wyborczej. Chodzi o zagraniczne finansowanie spotów uderzających w Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena.
Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej opowiedziała się za postawieniem przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu. Do sprawy odniósł się już sam Świrski, który podkreśla, że to „próba domknięcia systemu”.
„Nie jest wykluczone, że ten rząd upadnie jeszcze w tym roku” – twierdzi były szef MEN prof. Przemysław Czarnek.
„Gdyby nie miał pewności uzyskania tego efektu, to zapewniam państwa, że żadnego głosowania by nie było” – powiedział prezydent Andrzej Duda, pytany o rezultat wczorajszego głosowania nad wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska.
Niemieckie media chętnie komentują wczorajsze wydarzenia w polskim Sejmie. Chociaż nie ukrywają zadowolenia z uzyskania przez rząd Donalda Tuska wotum zaufania, to przyznają, że to coraz słabszy rząd.
„Nie mówię tym samym, że zamierzam podpisać z Donaldem Tuskiem rozejm, ale myślę, że są sprawy, w których mogę mu pomóc” – stwierdził prezydent elekt Karol Nawrocki.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował po dzisiejszym incydencie z udziałem europosła Grzegorza Brauna, że otrzymał on zakaz wejścia na teren parlamentu.
„Po co w ogóle było to przemówienie? No właśnie, nie wiadomo po co. Tusk bardziej by pomógł własnemu rządowi, gdyby po przegranych wyborach prezydenckich zaszył się gdzieś na miesiąc i znikł” – pisze na łamach należącego do Agory portalu Gazeta.pl red. Grzegorz Sroczyński.
W Sejmie trwa procedura związana z wnioskiem o wyrażenie wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. Po wygłoszeniu przez premiera exposé, posłowie zadawali mu pytania. Następnie szef rządu wygłosił kolejne wystąpienie, w ramach którego odniósł się do stanowisk parlamentarzystów.
„Jeżeli ktoś chce robić w Polsce zamach stanu, to nie będzie go robił ze mną” – oświadczył marszałek Sejmu Szymon Hołownia, stanowczo podkreślając, że „Karol Nawrocki, zgodnie z Kodeksem wyborczym obowiązującym w Polsce, jest od chwili ogłoszenia wyniku wyborów przez PKW nowo wybranym prezydentem RP”.
Środowe wystąpienie premiera Donalda Tuska w Sejmie, poprzedzające głosowanie nad wotum zaufania dla jego rządu, spotkało się z ostrą reakcją ze strony posłów opozycji. Po zakończeniu exposé pojawiło się ponad 260 zgłoszeń do zadania pytań, ale nie wszyscy parlamentarzyści chcieli z premierem rozmawiać. Dlaczego?
Podczas sejmowego wystąpienia związanego z wotum zaufania dla swojego rządu, premier Donald Tusk zaprezentował twardą retorykę wymierzoną w opozycję i prezydenta Andrzeja Dudę, podobną do tej sprzed wyborów. Głównym motywem jego przemówienia nie były jednak konkrety dotyczące przyszłości Polski, ale zapowiedź politycznych rozliczeń oraz otwarta krytyka poprzedników. Premier próbował jednocześnie przekonywać, że jego działania są zgodne z prawem, choć język, którego używał, rodzi co najmniej poważne wątpliwości.
W trakcie expose wygłoszonego w Sejmie premier Donald Tusk pochwalił się rzekomym, rekordowym wzrostem wydatków na obronność. Według jego słów, w pierwszym roku rządów jego gabinetu nakłady na wojsko miały wzrosnąć aż o 67 proc. względem ostatniego roku rządów PiS. Tymczasem dane pokazują, że była to daleko idąca manipulacja.