Polska
1. Po ostatniej konferencji prasowej, podczas której czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości, mówili o drożyźnie i nasilającej się inflacji, spowodowanej decyzjami rządu Tuska, Platforma zareagowała bardzo nerwowo, próbując przypominać inflację z lat 2021-2023, niestety przy okazji posługując się putinowską narracją. Bowiem przypominanie narastającej inflacji z tego okresu, bez pokazania kontekstu związanego z jej przyczynami jest wykorzystywaniem tych samych mechanizmów, jakich używała „Moskwa” próbując zniechęcić kraje europejskie do pomagania Ukrainie po jej najechaniu przez putinowską Rosję. „Moskwa” chcąc wpłynąć na społeczeństwa krajów europejskich, używała z jednej strony straszaka w postaci grożenia rozlaniem się tej wojny po całej Europie, z drugiej groziła wstrzymaniem dostaw gazu i ropy, co miało skutkować jej „zamarznięciem”, albo też rozkręceniem spirali inflacyjnej, co niestety częściowo się jej udało.