Niemcy
- Ze strony Niemiec nie była to strategia, ale jedynie pewien PR-owski i propagandowy ruch taktyczny. Chodziło o pokazanie opinii publicznej na świecie, że coś się tam robi – że co prawda Ukrainie broni nie wysyłają, ale wyślą ją Polsce. Była to więc jakaś próba przekazania opinii światowej oraz ich niemieckim krytykom, że nie są w tym względzie bezradni i posiadają jakiś plan - powiedział w wywiadzie dla serwisu Fronda.pl eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości odnosząc się do kolejnych niespełnionych przez Niemcy obietnic w zakresie wyrównania Polsce wolumenu czołgów z uwagi na przekazane przez nasz kraj Ukrainie do walki przeciwko agresji Rosji.