Zawód: Aborter. ''Pojąłem, że zabiłem człowieka''
Trzymam w ręku ludzkie serce, które jeszcze bije. Widzę, jak serce pulsuje, coraz wolniej, wolniej, aż w końcu przestaje bić. Wtedy pojmuję, że zabiłem człowieka.
Kategoria
Sekcja: Tylko u nas
Trzymam w ręku ludzkie serce, które jeszcze bije. Widzę, jak serce pulsuje, coraz wolniej, wolniej, aż w końcu przestaje bić. Wtedy pojmuję, że zabiłem człowieka.
Zło ma niewielkie szanse w walce z dobrem, jeśli tylko przeciwstawić mu dobro autentyczne. Inaczej mówiąc: Jeśli zło zwycięża, to przede wszystkim z naszej winy.
Według niemieckiej policji bezpieczeństwa SD, Pius XII w orędziu bożonarodzeniowym w 1942 roku „właściwie oskarża naród niemiecki o niesprawiedliwość wobec Żydów i czyni siebie rzecznikiem Żydów, którzy są zbrodniarzami wojennymi".
Zacznę nieskromnie i uznam się za człowieka, który w prawie porusza się na poziomie półprofesjonalnym. Jest to dziwaczny status, bo albo coś się robi zawodowo, albo się nie ma pojęcia, ale w tym przypadku to nie takie proste. Przypomnę jedną z podstawowych reguł – nieznajomość prawa nie jest okolicznością łagodzącą, tylko obciążającą. Zatem wszyscy powinniśmy prawo znać i żaden obywatel nie może się w sądzie bronić brakiem znajomości prawa. Z racji osobistych doświadczeń prawo poznałem zawodowo, nie miałem innego wyjścia. W sądach zawsze występuję sam, bez pełnomocnika i to nie ma nic wspólnego z zabawą, trzeba wiedzieć jak się poruszać na sali sądowej i poza nią, żeby przetrwać.
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Poprawki zgłoszone przez Prawo i Sprawiedliwość do prezydenckiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym są fatalne i nie do zaakceptowania – oświadczyła Zofia Romaszewska, która uczestniczy jako przedstawiciel prezydenta w posiedzeniu sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Zofia Romaszewska wysyła sprzeczne informacje, co się dzieje?
Gdy w latach 1993-94 na Sarajewo nacierały siły armii jugosłowiańskiej, miasta bronił oddział złożony z siedemdziesięcioletnich kombatantów Waffen SS. Była to jedna z ostatnich bitew weteranów muzułmańskiej dywizji górskiej SS „Handschar". Zaskoczenie budziło ich dobre wyszkolenie strzeleckie oraz wylewnie okazywana dum a z dawnej przynależności. Niektórym zachodnim dziennikarzom sędziwi muzułmańscy esesmani prezentowali tatuaże pochodzące z okresu II wojny światowej. Z kolei w obronie Vukovaru w Sławonii brał udział pluton „Prinz Eugen", złożony z byłych żołnierzy dywizji górskiej SS o tej samej nazwie. Historia lubi płatać figle - zajmowali oni podobne pozycje do tych, z których w 1945 r. prowadzili walkę z partyzantami Josipa Broz-Tito.
Tomasz Wandas, Fronda.pl: „Poprawki zgłoszone przez Prawo i Sprawiedliwość do prezydenckiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym są fatalne i nie do zaakceptowania” – oświadczyła Zofia Romaszewska, która uczestniczy jako przedstawiciel prezydenta w posiedzeniu sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Co Pan sądzi o sowach wypowiedzianych przez panią Romaszewską?
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka, kolejny dzień debatuje nad prezydenckimi projektami ustaw o KRS i SN oraz poprawkami zgłaszanymi przez poszczególne partie. Przyjęto wszystkie dotychczasowe poprawki Prawa i Sprawiedliwości, odrzucono natomiast wnioski PO i Nowoczesnej. Dlaczego? I czy jesteśmy bliżej załatwienia sprawy reformy sądów?
Luiza Dołęgowska, fronda.pl: Europa przestaje być chrześcijańska i jest to działanie z premedytacją. Czy wpływ na ten stan ma napisany w 1941 r. przez włoskiego komunistę Altiero Spinellego „Manifest z Ventotene” i późniejszy Plan Spinellego - projekt komunistycznej, totalitarnej Europy?
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka debatuje nad prezydenckimi projektami ustaw o KRS i SN oraz poprawkami zgłaszanymi przez poszczególne partie. Przyjęto wszystkie dotychczasowe poprawki Prawa i Sprawiedliwości. Komisja odrzucała za to wnioski PO i Nowoczesnej. Jesteśmy bliżej niż dalej załatwienia sprawy reformy wymiaru sprawiedliwości?
W nieprzebranej skarbnicy dóbr wszelakich, czyli po prostu w Internecie, po wpisaniu nazwiska jednej feministki, która rzekomo było gwałcona i molestowana, z łatwością można trafić na jej album. Popularny serwis wirtualnych albumów nazywa się Instagram i tam odsyłam zainteresowanych, bo sam drugi raz nie chciałbym przez to przechodzić. W albumie owej feministki znajdują się autoportrety z Leninem oraz cała seria zdjęć „erotycznych” z pizzą i jajkami sadzonymi.
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Narodowcy postanowili symbolicznie ukarać sześciu europosłów z PO, którzy głosowali za rezolucją Parlamentu Europejskiego dotyczącą praworządności w Polsce. Na pl. Sejmu Śląskiego, przed pomnikiem Wojciecha Korfantego ustawili szubienice i powiesili na nich wizerunki polityków. Na tej manifestacji obecna była garstka ludzi, a sprawa została bardzo mocno nagłośniona. Co Pan sądzi o tej sprawie?
Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Czy po spotkaniu w Paryżu premier Beaty Szydło z E. Macronem możemy spodziewać się nowego otwarcia w polityce Francji wobec Polski?
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Dobrze wiemy o tym co mówią i czego chcą feministki. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że były one często ofiarami molestowania i gwałtów ze strony lewicowych dziennikarzy. Czy zatem koło się zamyka w ich własnym gronie?
Jestem przykładem człowieka, który przez pierwsze 21 lat swojego życia był wychowywany wedle zamiarów diabła. Nie będąc ochrzczony, w wieku sześciu lat zauważyłem, że moi rodzice zmieniają kolor ciała. Pamiętam jak podszedłem do mojego ojca i zapytałem: „Tatuś, dlaczego jesteś pomarańczowy? A teraz dlaczego jesteś błękitny?" Mój ojciec bardzo się martwił. Podejrzewał, że jestem chory psychicznie. Moje pytanie wynikało z faktu, że zacząłem widzieć aurę (inaczej: Tumo, Prana, Ci lub Ki), która zmienia swoje zabarwienie w zależności od sytuacji psychofizycznej człowieka. Niezrozumiany przez otoczenie (nie tylko rodziców, także przez kolegów) zamknąłem się w sobie i popadłem bardzo szybko w kompleks wyższości. Dlaczego? Ponieważ stopniowo doskonaląc zdolności parapsychiczne mogłem wiedzieć i widzieć u innych to, co dla nich samych było nie dostrzegalne. Skupiłem się na głosie w umyśle, który instruował mnie, w jaki sposób rozwijać te umiejętności do entej potęgi.