Czarnecki: Warszawa, Hamburg, przepaść
W tym dniu, gdy kilkanaście tysięcy warszawiaków ze staropolską gościnnością witało prezydenta najważniejszego państwa świata, w Niemczech doszło do zadym między lewakami a policją. Gdy w Warszawie było święto, serdeczna atmosfera wobec gościa z USA i jego rodziny, a świat ujrzał uśmiechniętych, znających swoją godność i wartość Polaków ‒ w Hamburgu rannych zostało 213 policjantów, a świat zobaczył twarze Niemców pełne złości, wręcz nienawiści. Oczywiście zobaczył tylko te twarze, które nie były zasłonięte. Bo część z tych, którzy rzucali w niemieckich stróżów prawa, kamieniami, butelkami, koktajlami Mołotowa i petardami była zamaskowana.