Witold Jurasz: Dlaczego nie przepadam za nadwiślańskimi elitami
Uważałem i nadal uważam, że z punktu widzenia Polski prezydentura Emmanuela Macrona, jaką by ona nie była, będzie zawsze lepsza niż prezydentura Marine Le Pen (jaką by ona nie była). I nawet jeśli E. Macron, okaże się podatny na starą francuską słabość do Rosji, a w UE będzie forsował niekorzystne z naszego punktu widzenia rozwiązania i parł ku budowie Europy dwóch prędkości to i tak będzie to lepiej dla nas niż prezydentura jawnie prorosyjskiej Le Pen.