Debata w TVN24. Będą Olejnik, Pochanke, Rymanowski
TVN24 poinformował, że debata z udziałem Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy rozpocznie się na antenie tej telewizji 21 maja w czwartek o godzinie 19:25.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
TVN24 poinformował, że debata z udziałem Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy rozpocznie się na antenie tej telewizji 21 maja w czwartek o godzinie 19:25.
Paweł Chmielewski, portal Fronda.pl: Opublikowany przez Rosjan tzw. „raport Niemcowa” sugeruje, że Moskwa wywołała wojnę w Donbasie po to przede wszystkim, by mieć kartę przetargową w rozmowach z Zachodem po aneksji Krymu. To wiarygodna interpretacja?
O. Rydzyk podkreślił, że potrzebny jest dialog, a nie skłócanie społeczeństwa. "Zapraszamy obecnego prezydenta i kandydata na prezydenta do debaty w Telewizji Trwam. Ta telewizja ma zasięg światowy. Miejmy nadzieję, że wreszcie będzie dialog społeczny, a nie kłócenie się i napuszczanie jeden na drugiego, jak w mediach mętnego nurtu" - stwierdził redemptorysta.
Skoro 20 proc. poparło Pawła Kukiza, popierając tym samym zmianę ordynacji wyborczej, oznacza to, że społeczeństwo należy zapytać w tej sprawie o zdanie.
Wrocławscy naukowcy z Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego organizują konferencję naukową „La donna e mobile. Prawne aspekty następstw cykliczności płciowej kobiet”. Temat ten jest o tyle doniosły i ważny, gdyż choćby z psychiatrii wiadomo, że „blisko połowa samobójczyń znajduje się w stanie napięcia przedmiesiączkowego lub w pierwszych dniach miesiączki” – czytamy na stronie zapowiadającej konferencję.
„Stawiajcie Boga na pierwszym miejscu” – mówił Washington podczas przemówienia w Nowym Orleanie, jakie wygłosił przy okazji odbierania doktoratu honoris causa. Washington podkreślił, że wszystko, co posiada, otrzymał dzięki łasce Bożej, jest to po prostu dar od Boga. Przestrzegał wszystkich swoich słuchaczy przed koncentrowaniem się wyłącznie na zdobywaniu korzyści materialnych.
19 kwietnia napisałem o tym, że Aleksander Łukaszenka 9 maja będzie przyjmował paradę w Mińsku i nie będzie go tym samym w Moskwie. Byłem zdania, że to ważny gest i postulowałem, by "Polskę w Mińsku 9 maja reprezentował ktoś więcej niż ambasador". Byłem zdania, że w ten sposób wysłalibyśmy sygnał Aleksandrowi Łukaszence, że witamy z satysfakcją każdy jego ruch w kierunku większej niezależności od Moskwy. W odniesieniu do Rosjan byłby to też ważny gest. Rosyjska propaganda będzie otóż mówić, iż Polska nie świętuje 9 maja, bo wspieramy "faszystów" na Ukrainie. Obecność (np ministra spraw zagranicznych lub obrony) w Mińsku oznaczałaby, iż Polska bojkotuje uroczystości w Rosji, a nie 9 maja jako Święto.
Męskie komórki płciowe naukowcy otrzymali od spermatogonii, czyli komórek macierzystych, które w procesie spermatogenezy dają początek plemnikom. Były one w drodze biopsji pobierane z jąder pacjentów. Jeślitechnologia ta się rozwinie, sztuczne plemniki mogą być stosowane w celach klinicznych. Może to oznaczać nadzieję dla niepłodnych mężczyzn.
Polska ma wielu bohaterów narodowych, ale Józef Piłsudski jest bez wątpienia jednym z najważniejszych, tzn. wspominanych najczęściej i najcieplej. Dlaczego właśnie on?
- Wszystkie ręce na pokład – wzywał w 2007 r. Aleksander Kwaśniewski. Atmosfera IV RP była tak duszna, że dla pozbycia się pisowskiego okupanta były prezydent wsparł PO. Wyniku nie przesądził, ale na pewno pomógł. Platforma Obywatelska wygrała wybory. Dziś próbuje tego samego – w obliczu zagrożenia popiera człowieka PO, Bronisława Komorowskiego.
Ku pokrzepieniu naszych serc - My Pierwsza Brygada
"Zasugerował nam to sam Prezydent RP (...). Przepraszamy za tę nieprzewidzianą – zaskakującą także dla nas - zmianę w programie" - czytamy w oświadczeniu.
Przewodniczący komisji nr 659 w Warszawie, Krzysztof Czuma ukrywał karty do głosowania przed pozostałymi członkami komisji, wyprosił trzech dziennikarzy z Ukrainy, w sposób arogancji odnosił się do męża zaufania oraz obserwatora zagranicznego z Litwy – informuje portal solidarni2010.pl.
Internauci bezlitośnie komentują porażkę Komorowskiego
Jesteśmy na jednym z najniższych miejsc w Europie w rankingu, które opisuje sytuację matek.W 2015 r. Polska znalazła się na 9. miejscu od końca, jeśli brać pod uwagę kraje UE. Za nami są m.in. Chorwacja, Rumunia i Bułgaria. W tym pesymistycznym obrazie Polska ma jeden atut. Jesteśmy na drugim miejscu na świecie (brano pod uwagę 179 państw) pod względem ryzyka śmierci młodych matek przy porodzie (do 15. roku życia). Ryzyko wystąpienia zgonu do tyczy jednej matki na 19,8 tys. porodów. W Wielkiej Brytanii jest ono blisko trzy razy wyższe. W Czechach ten wskaźnik wynosi 1 do 12,1 tys. Tyle że rocznie w Polsce takim nastolatkom rodzi się tylko ok. 200 dzieci (według GUS w 2013 r. – 238).