Znamy daty dwóch debat, w TVP i TVN24
Znamy już daty dwóch debat między kandydatami na prezydenta RP. Bronisław Komorowski i Andrzej Duda zmierzą się ze sobą na antenie Telewizji Polskiej oraz TVN24.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Znamy już daty dwóch debat między kandydatami na prezydenta RP. Bronisław Komorowski i Andrzej Duda zmierzą się ze sobą na antenie Telewizji Polskiej oraz TVN24.
Bronisław Komorowski w swoim najnowszym spocie wyborczym w ohydny i nieuczciwy sposób atakuje swojego w wyborach prezydenckich. Sam przedstawia się jako… uwaga… kandydat proobywatelski! Tymczasem Dudę prezentuje jako polityka, który jest przeciwko obywatelom…
Jakie nastroje panują po wygranej Andrzeja Dudy w I turze wyborów prezydenckich?
Sygnatariusze apelu są zaniepokojeni klęską lewicowych kandydatów w wyborach prezydenckich.
PKW przedstawiła częściowe wyniki z pierwszej tury wyborów prezydenckich 2015. Do tej pory napłynęły dane z 27 z 51 okręgów wyborczych. I tak na Andrzeja Dudę oddano 36.66 proc. głosów, na Bronisława Komorowskiego 31.90 proc., na Pawła Kukiza 20.97 proc.
Wszyscy wiemy, że owe dwa tygodnie do II tury wyborów będą pod hasłem: dożynanie watahy, czyli Dudy-PiS. Nałęcz, Protasiewicz, Michnik teraz Niesiołowski wzywają wszystkich do agresywnej walki z Dudą i jego wyborcami.
Jak wiemy z najnowszego spotu wyborczego Bronisława Komorowskiego, prezydent od dawna jest za jednomandatowymi okręgami wyborczymi. Dowodem na to jest jego stwierdzenie: „od dawna jestem za” pochodzące z 7 maja br. Na tym jednak wola rozwalenia systemu się nie kończy. W najbliższym czasie sztab prezydenta przypomni tę prawdę - Bronisław Komorowski to urodzony kontestator.
Nie dajmy się sprowokować mainstreamowej „szczujni” jak to obrazowo raczył określić Adam Michnik, po raz kolejny strasząc czytelników swojej gazety Kaczyńskim i Macierewiczem. Czyżby pan Adam zwątpił w demokrację?
Zwycięstwo Andrzeja Dudy, który nie prowadził z sondażach, bardzo wysoki wynik Pawła Kukiza – o czym świadczą wyniki wyborów?
Jak informuje Gazeta Polska Codziennie skandalicznie przebiegało głosowanie za granicą, Polacy byli zmuszeni tłoczyć się w wielogodzinnych kolejkach. Jako przykład absurdalnych warunków do oddawania głosów, gazeta odaje komisję w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym przy Kings Street w Londynie.
No to Adaś Michnik ma problem i ból głowy. Dał tego wyraz w swoim najnowszym komentarzu do zakończonego głosowania na nowego prezydenta Polski.
Na swoim wieczorze wyborczym Braun zapowiedział swoją dalszą drogę polityczną. Powiedział, że przyjmuje ten wynik jako dobry prognostyk.
Zacznijmy od dobrych informacji. Troje lewicowych kandydatów dostało potężnego łupnia. Janusz Palikot i Magdalena Ogórek z marzeniami o zdobyciu serc Polaków (i Polek też) mogą się na razie pożegnać. A Bronisław Komorowski, który ewidentnie postanowił zawalczyć o antykatolicki, przeciwny tradycji i rodzinie elektorat boleśnie przekonał się, że w Polsce nie da się z nim wygrywać wyborów. Dopóki (oby już niebawem były) prezydent zgrywał umiarkowanego konserwatystę mógł liczyć na większość wyborców, gdy jednak włączył się otwarcie w walkę z Kościołem podpisując konwencję przeciw przemocy czy grzmiąc przeciwko rzekomym fundamentalistom przekonał się, że z taką postawą wygrać się nie da. Polacy wprawdzie nie we wszystkim zgadzają się z Kościołem, ale nagonki na niego nie lubią. I dlatego choć Komorowski przejął elektorat lewicy (głosujący na niego z bólem zębów i ściśniętymi pośladkami), to utracił środek. I przegrał.