Lewicowe chamstwo w polskim Sejmie
Wczorajsze posiedzenie Sejmu przypominało cyrk. Wszystko za sprawą polityków lewicy i antyklerykałów. Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz jadła sobie na sali posiedzeń sałatkę. To nie spodobało się posłom Twojego Ruchu. Andrzej Rozenek wezwał marszałka Sejmu o kilka minut przerwy, by polityk mogła wynieść brudne naczynia z sali posiedzeń, żeby Sejmu na bar mleczny nie zamieniać. Pawłowicz zaś chciała, by Radosław Sikorski uspokoił posłów lewicy. "Takie prześladowanie, odzywki i tego typu zaczepiania nie powinny mieć miejsca. Pan powinien zwrócić uwagę" - stwierdziła - informuje tvn24.pl