Wiadomości
Wszystko wskazuje na to, że Rosja będzie w dalszym ciągu eskalowała konflikt na Ukrainie, że dojście do morza Azowskiego, to ciągle za mało. Będzie się starała dotrzeć drogą lądową do Krymu, a dalej przez prowincję Kherson i Odessę, uzyskać połączenie z Naddniestrzem. Obecne ruchy wojsk rosyjskich w Naddniestrzu mogą wskazywać na to, że Rosjanie planują tam otworzyć jakiś drugi front przeciwko Ukrainie. Po ewentualnym opanowaniu tego terytorium południa Ukrainy, niewykluczone, że będą się starali destabilizować Mołdawię. Przecież Putin i przywódcy rosyjscy już wiele lat temu zapowiadali, że ich priorytetem w polityce zagranicznej jest odbudowanie potęgi Rosji z czasów Związku Radzieckiego i objęcie ochroną ludności rosyjskojęzycznej mieszkającej dziś na tych terytoriach. Niedawno mieliśmy do czynienia z porwaniem estońskiego funkcjonariusza i można się spodziewać dalszych działań prowokacyjnych wobec państw bałtyckich. W tych krajach przecież również jest mniejszość rosyjska, więc możn