Wiadomości
Niezaprzeczanie w polityce kobiecie jest o wiele trudniej niż mężczyźnie. Nie oznacza to jednak wcale, że w związku z tym powinno się obchodzić z Ewą Kopacz, jak z jajkiem. Bycie kobietą nie jest bowiem w żadnym razie immunitetem i nie chroni przed krytyką, a zwłaszcza konstruktywną krytyką. W tej kwestii wyraźnie widoczne są jednak podwójne standardy. Podczas bowiem, gdy "poprawne polityczne" media na wszelką krytykę pod adresem Ewy Kopacz reagują alergicznie, zarzucając jej adwersarzom seksizm, w tym samym czasie bez żadnych oporów, w sposób chamski rzucają inwektywami pod adresem innej kobiety, posłanki Prawa i Sprawiedliwości, prof. Krystyny Pawłowicz.