Gianna Jessen: Witamy w świecie Adolfa Hitlera...
Gianna Jessen urodziła się podczas aborcji. Jej matka, będąc w siódmym miesiącu ciąży, udała się do jednej z klinik w Los Angeles. "Aborcjonista wstrzyknął do jej macicy substancję, która paliła mnie żywcem przez 18 godzin" – opowiada w rozmowie z "Do Rzeczy". I dodaje, że po połknięciu żrącej substancji, dziecko ma się udusić i urodzić martwe. Ale Gianna przeżyła. "Jestem chrześcijanką, więc wierzę, że moje narodziny były cudem, który zawdzięczam Jezusowi" – podkreśla.