Pawłowicz o UE "modlę się, żeby to się po prostu samo rozwaliło"
"Gdy Jarosław Kaczyński zapełniał listy wyborcze PiS osobami z tytułami profesorskimi, wykładowcami akademickimi, miał zapewne nadzieję na wypowiedzi mądre i pełne godności, które pokażą, że Prawo i Sprawiedliwość jest ugrupowaniem inteligenckim. W przypadku prof. Krystyny Pawłowicz musiał się poczuć lekko zawiedziony" - stwierdził publicysta w "SE".