STOP germanizacji polskich dzieci!
POSZCZEGÓLNE PIKIETY ODBĘDĄ SIĘ W NASTĘPUJĄCYCH TERMINACH:
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
POSZCZEGÓLNE PIKIETY ODBĘDĄ SIĘ W NASTĘPUJĄCYCH TERMINACH:
1. Pogawarjat, pogawarjat i ustanut – zauważył jeden z deputowanych do Dumy i zalecał, żeby ruszać na Ukrainę i olewać to, co wygaduje tak zwana Unia Europejska.
W Rosji i na Ukrainie, w kilku klasztorach i cerkwiach, ikony zaczęły toczyć łzy. W tradycji prawosławnej (tak zresztą, jak i w zachodniej, gdzie płaczące figury, zwiastują poważne wydarzenia) jest to wyraźny znak z góry, który jest wezwaniem do ludzi do nawrócenia i ostrzeżeniem przed zbliżającymi się trudnymi czasami. Ikony mają obecnie płakać m.in. w Rostowie nad Donem, Odessie, Równym, Nowokuzniecku. Wcześniej podobne zjawiska, w Rosji i na Ukrainie, miały miejsce przed rewolucją październikową i upadkiem caratu, a także tuż przed rozpadem Związku Sowieckiego.
Najpierw Komitet Bioetyki PAN uznał, że klauzula sumienia jest nadużywana przez lekarzy (w szczególności w kwestii aborcji i antykoncepcji). Następnie swoje stanowisko wydał Zespół Ekspertów ds. Bioetyki KEP podkreślając, że sumienie lekarza ma niejako pierwszeństwo przed "uprawnieniami" pacjenta, a ponadto prawo moralne stoi przed prawem stanowionym.
Tak mocną tezę prof. Kieżun sformułował na podstawie analizy danych gospodarczych. - Zacznijmy od bankowości, na sześćdziesiąt banków tylko trzy są kapitałowo polskie (w tym tylko jeden w całości), to jest typowa sytuacja kraju neokolonialnego, gdzie tylko jeden bank, emisyjny, jest kapitałowo miejscowy. Jeśli chodzi o wielki handel, to mamy tylko dwie małe polskie sieci, cała reszta jest zagraniczna i transferuje zyski poza Polskę. A warto mieć świadomość, że jedno miejsce pracy w supermarkecie to pięć miejsc w małych sklepach. I wreszcie struktura przemysłu jest u nas także neokolonialna. Jeśli chodzi o wielki przemysł, powyżej pięciuset pracowników, to nie więcej niż w 32-33 procentach jest polski, reszta jest obca; jeśli chodzi o przemysł średni to jest nieco lepiej, bo niemal połowa tego biznesu jest nasza. Ale, co roku jest nieco gorzej – mówi ekonomista.
Takie sformułowania pod adresem Putina, publikuje gazeta "The New York Times", opisując to, co nie znalazło się w oficjalnym komunikacie.
W Cieśninie Kerczeńskiej, oddzielającej Rosję od Krymu, odbywa się koncentracja sprzętu rosyjskiego wojska. Ukraińska straż graniczna poinformowała, że siły rosyjskie zablokowały łączność komórkową w niektórych rejonach.
"Po godzinei 8.00 polskiego czasu indeks MICEX znalazł się blisko 9 proc. na minusie, a RTS nurkował o ponad 10 proc." - informuje tvn24.bis.pl.
Od lat jesteśmy zapewniani, że armia nie jest nam potrzebna, bo chroni nas wielkie NATO, a o nasz dobrobyt i odseparowanie od Moskwy troszczy się UE. Sytuacja na Ukrainie pokazała jednak, że w istocie zapewnienia te są mniej więcej tyle warte, ile papier, na którym zostały spisane. Gdyby kiedyś Putinowi przyszło do głowy zająć kawałek Polski (na przykład w imię obrony ludności białoruskiej), to – nie ma wątpliwości – że zachowanie organizacji międzynarodowych, a także mocarstw byłoby podobne...
Przedstawiciele portalu, który poleca skandaliczną mapę przekonują, że jest to tylko niewinna rozrywka, które może pomóc w zwalczaniu stereotypów. Z kolei Ruch Przeciw Rasizmowi, Antysemityzmowi i Ksenofobii uznaje to za "banalizację szkodliwych stereotypów".
Amerykańska organizacja skautowska Boy Scouts nie pozwala osobom homoseksualnym na obejmowanie funkcji przywódczych. W związku z tym kompania Walt Disney wycofuje swoje wsparcie finansowe. Disney nie wpłacał pieniędzy bezpośrednio dla Boy Scouts, ale pozwalał pracownikom wykonywać w ramach wolontariatu pracę, której beneficjentem była właśnie organizacja Boy Scouts. Informacje te podała CNN.
Oświadczenie Rady Północnoatlantyckiej można nazwać dokumentem bardzo, ale to bardzo wyważonym, politpoprawnym, w sumie bardzo miękkim w swej wymowie. Cóż, widać, że politycy Zachodni odwlekają jakiekolwiek drastyczniejsze działania wobec Rosji.
Fronda.pl: Jak ocenia pan działania Unii Europejskiej odnośnie reakcji na sytuację na Ukrainie?
Cezary Gmyz na łamach portalu niezalezna.pl pisze m.in. "„Polska to nie Czeczenia ani Gruzja. Polska to w ramach NATO sojusznik takich potęg jak USA czy Niemcy. Putin się nie odważy”. Ja złudzeniami wolę się nie karmić. Polska ma zbyt duże doświadczenie historyczne. Łudzili się późniejsi targowiczanie, że caryca Katarzyna nie wyciągnie łap po państwo, na którego czele stał jej kochanek Stanisław August Poniatowski, łudzili się Polacy w 1939 r., ufni w potęgę Francji i Anglii. Tak samo łudziliśmy się, że nasza danina krwi nie zostanie zapomniana. Jałta boleśnie te złudzenia rozwiała".
Pisaliśmy na Fronda.pl o tym, że szpital Pro-familia z Rzeszowa szykanuje położną, która wyraziła publicznie swój sprzeciw wobec uczestniczenia w zabijaniu dzieci. Placówka żąda od niej odszkodowania w wysokości 50 tysięcy złotych. Powodem domagania się odszkodowania przez szpital jest rzekome naruszenie dóbr placówki przez położną, która poinformowała, że w rzeszowskiej Pro-Familii dokonuje się aborcji.