Wiadomości
W histerycznym i małym smacznym wystąpieniu Owsiak groził, że już tylko moment dzielił go od rezygnacji z zajmowania się WOŚP. Ale, cóż za ulga, koledzy i koleżanki, przekonali go, by nie odchodził. - Złożyłem rezygnację ze wszystkiego. To samo zrobiła moja żona. Cała nasza załoga powiedziała - Jurek, Dzidzia, dalej będziemy pracowali, chociaż będzie piekielnie trudno, że nie jesteśmy razem – mówił Owsiak w filmie umieszczonym na jego blogu. A tysiące maili, które miał dostać sprawiły, że zostaje. - Już byłem na zupełnym zakręcie. Przez chwilę byłem jak głupi w kosmosie. Ale wróciłem na Ziemię – powiedział.