Wiadomości
Apostoł Mateusz opisuje w niej działalność Jezusa w Galilei, wskazując zarazem na wypełnienie się proroctwa Izajasza o „ludzie, który siedział w ciemności”, a „ujrzał światło wielkie”. Jak zauważył Ojciec Święty, Galilea jest krainą symboliczną: obszarem stykania się różnych ras, kultur i religii. Tym samym przypomina dzisiejszy świat. „Także my zanurzeni jesteśmy w swoistej «Galilei pogan», w obliczu której możemy się przestraszyć i popaść w pokusę otoczenia się barierami, by czuć się pewniej i bezpieczniej – mówił Ojciec Święty. – Ale Jezus nas uczy, że Dobra Nowina, którą niesie, nie jest zastrzeżona jedynie dla pewnej części ludzkości, należy ją przekazywać wszystkim. To radosna wieść przeznaczona dla tych, którzy jej oczekują, ale także dla takich, którzy być może nie czekają już na nic i nie mają nawet siły, by szukać i pytać. Wyruszając z Galilei Jezus uczy nas, że nikt nie jest wykluczony z Bożego zbawienia, przeciwnie, że Bóg woli zaczynać od peryferii, od ostatnich, by dotrze