Wiadomości
Realizacja inwestycji publicznych nieraz wywołuje u podatników ból głowy. Przykłady: nowe lotnisko na obrzeżach stolicy, z którym wiązano wielkie nadzieje, a które nie zostało oddane do użytku na czas. Albo tunel kolejowy, którego otwarcie miało nastąpić już kilka lat temu. Bądź też nowy dworzec, którego budowa jest jeszcze we wstępnej fazie, ale już wiadomo, że nieunikniona jest eskalacja kosztów. To tylko kilka przykładów robót publicznych, które budzą frustrację milionów… niemieckich obywateli. Tak – to wszystko przykłady zza Odry. Jednak „przestrzelonych” finansowo inwestycji jest też wiele w innych bogatych krajach.