Świadectwo: „Gdyby nie Bóg to dzisiaj bym nie żył, bo stałem już jedną nogą w grobie”
Chodziłem do kościoła, uważałem się za osobę wierzącą, ale tak naprawdę byłem bardzo daleko od Niego. Moje pomysły na życie wydawały mi się najlepsze, aż w końcu doprowadziły mnie do takiej sytuacji, że stanąłem pod ścianą i myślałem o tym, aby odebrać sobie życie.