Kategoria

Wiadomości

Sekcja: Wiadomości

Fot. MorgueFile

Wiadomości

„Polityka” ostrzega przed „państwem wyznaniowym” i chce chronić obywateli przed kontaktem z katolikami

Dowodami na „wyznaniowość” polskiego państwa jest to, że istnieją szkoły katolickie, także publiczne, że rok szkolny jest „demolowany” (to określenie „Polityki”) przez rekolekcje, przygotowania do komunii czy bierzmowania, a nawet to, że w szkołach wiszą krzyże. Wszystko to ma być dowodem na skandaliczne skatolicyzowanie Polski, z którym trzeba walczyć. Problem polega na tym, że akurat te kwestie – z których się cieszę – wynikają z tego, że w Polsce szkoła jest publiczna, a nie państwowa. A skoro tak, to jeśli większość uczniów jest katolikami, to mają oni prawo do uobecnienia swoje wiary w szkole. Inne podejście oznaczałoby uczestnictwo systemu oświatowego w ateizowaniu uczniów.

400 tysięcy podpisów pod projektem ustawy zakazującej zabijania osób z Zespołem Downa

Wiadomości

400 tysięcy podpisów pod projektem ustawy zakazującej zabijania osób z Zespołem Downa

- To jest projekt ludzi sumienia. W ciągu niespełna dwóch miesięcy zebraliśmy ponad 400 tysięcy podpisów. Te podpisy zbierały tysiące ludzi. To nadzieja na to, że będziemy mogli oprzeć życie publiczne na zasadach moralnych, a nie interesach partyjnych czy osobistych polityków, którzy zasiadają w tym gmachu. Liczymy na to, że posłowie odpowiedzą na to wołanie ludzi sumienia z całej Polski – mówił o projekcie Mariusz Dzierżawski, jeden z organizatorów akcji.

Fot, FreeDigitalPhoto

Wiadomości

Protest o prawa obywatelskie dla osób głuchych

W czasie demonstracji przechodziłam akurat wśród demonstrujących i ogromną przykrość sprawiał mi widok bezsilnych osób, które nie mogą słownie, głośno wyrazić swoich żądań, za których krzyczały osoby towarzyszące, a ci głusi i osoby nie mogące mówić robiły tylko hałas butelkami i innymi przedmiotami. Moją uwagę zwrócił fakt, że transparenty, które trzymano już opuszczone dotyczyły nie tyle języka migowego, co fundamentalnych praw osób głuchoniemych – obywateli Rzeczpospolitej. Na te sprawy media w ogóle nie zwróciły uwagi. Osoby, z którymi rozmawiałam, które trzymały transparenty mówiły, że: po pierwsze, żądają pracy; po drugie, żądały pełnego i wiernego tłumaczenia wszystkich programów telewizyjnych przez 24 godziny na dobę. Tej treści transparentów widziałam najwięcej. Na kolejnym transparencie widniał napis: żądamy dostępu do informacji. Osoby głuche nie żądały więc tylko języka migowego, ale traktowania ich, jako pełnoprawnych obywateli polskich, którzy na dzisiaj mają ograniczony

Bazylika w Licheniu (Fot. Piotr Borkowski/Agencja BEW)

Wiadomości

Licheń, tak czy nie?

2 lipca to uroczystość Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej. Niech ta data będzie dla mnie okazją do podsumowania pewnych przemyśleń, które dojrzewają już od jakiegoś czasu. Byłam w Licheniu wielokrotnie. Mój pierwszy pobyt miał miejsce, kiedy jeszcze byłam na studiach, chyba w roku 1997, podczas objazdu naukowego organizowanego przez Stowarzyszenie Historyków Sztuki. Celem naszej wyprawy była architektura romańska Wielkopolski, a Licheń zostawiono na sam koniec. Ci którzy „nie chcieli ranić swoich oczu” już wówczas widocznymi specjalnościami tego miejsca od razu zamknęli się w jadłodajni, a ci którzy byli gotowi na ostre wrażenia, poszli pozwiedzać. Rozeszliśmy się po okolicy, a towarzyszką mojej wycieczki była autorka witraży, w starym kościele, która po latach chciała zobaczyć jak wygląda dzieło jej rąk. Okazało się, ze tych wiraży już nie widać, gdyż zostały zasłonięte obficie złoconą nastawą ołtarzową, w stylu jakby barokowym.

Donald Tusk (Fot. Πρωθυπουργός της Ελλάδας/Wikipedia)

Wiadomości

Naród z partią

Panika w rządzącej partii jest coraz bardziej widoczna, malejące społeczne poparcie i lecące na łeb sondażowe słupki sprawiają, że jej prominenci chwytają się wszelkich możliwych sposobów by obrzydzić konkurencję w oczach wyborców, a w sukurs idą im wiodące media przerażone możliwym powrotem do władzy Prawa i Sprawiedliwości. Agata Nowakowska („Gazeta Wyborcza”) na antenie radia TOK FM przekonywała, że „nie należy przywiązywać wagi do programu przedstawionego przez szefa PiS, bo ten już wielokrotnie zmieniał zdanie: „PiS kiedy rządził pozwolił Zycie Gilowskiej na obniżenie podatków, cięcie składki rentowej. A teraz prezes Kaczyński mówi, że jest za podatkiem progresywnym” - perorowała, nie zauważając nawet, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego, że progi w podatku progresywnym również można obniżać. Słowem oczywiście nie wspomniała, że Donald Tusk przysięgał wywalić z rządu każdego, kto chciałby podatki podnosić – szef partii i państwa zdanie zmieniać może, jego główny konkurent zaś t

Fot. Archiwum Frondy

Wiadomości

„Gazeta Wyborcza” ustawia „Wprost” i przypomina, że aborcyjnych "świętych" tykać nie można

I dzielna ta dziewoja, która niegdyś uchodziła za katoliczkę, grzmi i tupie na redaktorów „Wprostu”, którzy nie potraktowali Alicji Tysiąc z wystarczającym uniżeniem i nawet śmieli sugerować, że nie jest powodem – szczególnie, gdy ma się gigantyczne długi – do rezygnacji z pracy fakt, że szefowa nas nie lubi. Co gorsza, z przerażeniem konstatuje Wiśniewska, niektóre z pytań Magdaleny Rigamonti, zdają się sugerować, że nie jest ona wystarczającą zwolenniczką aborcji, a może – o zgrozo – nawet uznaje, że dzieci zabijać nie wolno. „Komentarze Rigamonti to miód na serce bojowników pro-life: "W siódmym tygodniu to już chyba serce bije". "W Boga pani wierzy?" - oznajmia dziennikarka „Gazety Wyborczej”.

Fot. MorgueFile

Wiadomości

Lew-Starowicz: Uzależnienie od seksu to dobra wymówka dla zachowań, które kiedyś nazywano po prostu niemoralnym prowadzeniem się

W artykule opublikowanym w ostatnim numerze "Wprost" profesor Lew-Starowicz mówi: "Seksoholizm nie istnieje w żadnych oficjalnych klasyfikacjach chorób. To raczej moda obyczajowa, która bywa dobrą wymówką dla różnego rodzaju zachowań, które kiedyś nazywano po prostu niemoralnym prowadzeniem się. Lepiej jest powiedzieć, że jest się chorym, aniżeli przyznać, że słabym i złym człowiekiem”

Rowiński: Dramat! Trzeba dwa tygodnie czekać na "szczęście" z in vitro!

Wiadomości

Rowiński: Dramat! Trzeba dwa tygodnie czekać na "szczęście" z in vitro!

Gdybym dziś zaprzestał lektury pierwszej strony dziennika "Metro" na tytule głównego tekstu pomyślałbym, że Polacy stali się "narodem in vitro". Czytamy bowiem: "Polska w kolejce do zabiegu in vitro". Zapewne wiele osób tylko rzuciło okiem na nagłówek, a potem całą gazetę wyrzuciło do kosza. Za to pozostało im w głowie przekonanie, że oto ujawnił się w masowej skali tłumiony do tej pory problem społeczny.

Festiwal Młodych – Polska Copacabana rusza 5 lipca

Wiadomości

Festiwal Młodych – Polska Copacabana rusza 5 lipca

Festiwal Młodych to impreza otwierająca sezon letnich płockich festiwali na plaży nad Wisłą, ale przede wszystkim wydarzenie ważne dla chrześcijańskiej społeczności. Nazwa Polska Copacabana nie bez powodu kojarzyć ma się z tegorocznymi Światowymi Dniami Młodzieży, które odbędą się w Rio de Janeiro. Bo Płock i Rio mają tego lata wiele wspólnego. Pod koniec lipca na piaskach brazylijskiej Copacabany zabrzmią modlitwy pielgrzymów z całego świata. Tymczasem w pierwszy weekend miesiąca do Płocka zjadą festiwalowicze, którzy chcą poczuć klimat jaki towarzyszy tego typu spotkaniom i pobawić się przy dobrej muzyce.

Radosław Pazura podczas kapucyńskiego pikniku "Artyści dla bezdomnych" (fot. Marcin Prażmowski)

Wiadomości

Talerz zupy od Pazury i Woronowicza

W sobotę 29 czerwca Fundacja Kapucyńska obchodziła wspomnienie swojego patrona, bł. Aniceta Koplińskiego. Z tej okazji zwykły-niezwykły posiłek, jaki każdego dnia otrzymują bezdomni stał się okazją do świętowania i spotkania osobami zaangażowanymi w pomoc potrzebującym. Bracia kapucyni na dziedzińcu klasztoru urządzili piknik pod hasłem „Artyści dla bezdomnych”. Tego dnia wolontariusze i zakonnicy mogli chwilę odsapnąć od swoich obowiązków, bo za chochle chwycili Przemysław Babiarz, Radosław Pazura, Adam Woronowicz oraz kompozytor i muzyk Marcin Styczeń. Wszystko po to, aby się ze sobą spotkać, stworzyć wspólnotę. By bezdomni, którzy na co dzień są dla przechodniów kimś anonimowym, poczuli się zauważeni. Po to, by stworzyć przestrzeń spotkania dla braci, wolontariuszy, artystów oraz tych wszystkich, do których kierują oni swoją pomoc.