Jachowicz: Pełzający Maziarski
Bezczelność. Wydarzenie, kompromitujące całe nasze środowisko. Trzeba nie mieć wstydu, żeby pozwolić sobie na ten rodzaj uwag, jakie poczynił w „Gazecie Wyborczej” Wojciech Maziarski w stosunku do znanej i cenionej reżyserki filmów fabularnych Agnieszki Holland. Kiedy sobie uświadamiam jego tak daleko posuniętą uzurpację do wyrokowania o postępowaniu wielkiej artystki, rozsławiającej imię Polski na całym globie, prawdziwego ambasadora naszej narodowej kultury, nasyconej wątkami kosmicznego uniwersalizmu, obejmującego swoim zasięgiem spadziste brzegi fiordów w północnych obszarach Grenlandii i Alaski aż po gorące piaski australijskich, pustynnych bezdroży, najchętniej schowałbym się w mysią dziurę.