Ziemkiewicz: Amerykański test
Surowe głosy potępienia, zbiorowe listy intelektualistów, moralne uniesienie, a w drugiej linii − kocia muzyka szyderstw i kpin. Jeśli nawet oburzenie w końcu opadnie, no bo jak długo można piać na wysokim diapazonie, to zaraz podsunięty zostanie nowy powód do mobilizacji. Obrażają pamięć Jacka! Tolerują tu czy tam antysemitę! Opluwają największego z Polaków! Odmówili ulicy wielkiemu poecie! Wpuścili na uczelnię „uznawanego za radykała” publicystę, znanego z występów w Radiu Maryja! Aaaaghhh!!!