Wiadomości
W 1945 roku naziści zdali sobie sprawę, że przebieg wojny nie idzie na ich korzyść. Wysłali więc swoich wyselekcjonowanych, najlepszych i najmądrzejszych ludzi, aby wybudowali bazę po ciemnej stronie Księżyca. Tam mieli się wykurować i rozwinąć siłę militarną, aż byliby gotowi do powrotu. Ten dzień nastąpi w 2018 roku - tak w skrócie wygląda fabuła tej niskobudżetowej komedyjki. „Ujęcia kręcone z ręki, statki kosmiczne przypominające UFO, spadające z nieba śmiercionośne pociski, a w tle muzyka industrialnego słoweńskiego zespołu Laibach - w filmie aż roi się od popkulturowych cytatów. Sugeruje to już sam zwiastun: "Obserwowali naszą planetę. Badali naszą kulturę. Odkryli nasze słabości. I czekali 70 lat w ukryciu" - zapowiadają twórcy. Smaczku całej produkcji dodają postaci polityków, wzorowani na autentycznych osobach - w tym pani prezydent USA, przypominającą byłą gubernator Alaski Sarę Palin. - Wspaniale - krzyczy w jednej ze scen filmu. - Będę wojennym prezydentem. Już myślałam, że