Wiadomości
O skandalicznej akcji szkoły informuje dziennik "Daily Mail". Sprawa ujrzała światło dzienne dopiero jak dziecko powiedziało swojej mamie, że w szkole wszczepili jej antykoncepcje pod skórę. Jednak 13 latka przy okazji przyznaje, że jest zadowolona z implantu. "Działa dobrze. I uważam, że świetnie spełnia swoją rolę. Naprawdę mi pomaga, bo mogę uprawiać seks z moim chłopakiem, gdy tylko mam na to ochotę. I jestem spokojna, że wszystko jest OK" - mówi i dodaje, że zanim zdecydowała się na zabieg, omówiła wszystko bardzo dokładnie z ekspertem zdrowia w szkole. Jednak rodzice nie są tak postępowi jak szkoła oraz ich dziecko i twierdzą, że akcja była „niemoralna”. Dyrekcja szkoły podkreśla jednak, że wszczepianie implantów hormonalnych jest formą antykoncepcji zalecaną przez władze. Wszczepianie implantów antykoncepcyjnych 13-latkom wzbudził również sprzeciw działaczy z organizacji pozarządowej „Family Education Trust”, którzy uważają, że taka antykoncepcja daje nastolatkom przyzwolenie na