"Roj" skazany po raz drugi
Juliusz Braun twierdzi, że "Historia Roja" jest "w fazie postprodukcji". - To kłamstwo - odpowiada reżyser filmu. Jerzy Zalewski w rozmowie z portalem Fronda.pl komentuje oświadcznie prezesa TVP.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Juliusz Braun twierdzi, że "Historia Roja" jest "w fazie postprodukcji". - To kłamstwo - odpowiada reżyser filmu. Jerzy Zalewski w rozmowie z portalem Fronda.pl komentuje oświadcznie prezesa TVP.
Krzysztof Filipek to były szef klubu parlamentarnego Samoobrony i były sekretarz stanu w kancelarii premiera Jarosława Kaczyńskiego. Swego czasu jeden z zaufanych ludzi śp. Andrzeja Leppera. Po przegranych wyborach w 2007 roku opuścił Samoobronę. Stopniowo zaczął zawężać związki z Prawem i Sprawiedliwością. Przed rokiem w kampanii prezydenckiej poparł Jarosława Kaczyńskiego. Kilka miesięcy temu Filipek stanął też na czele Ruchu Ludowo-Narodowego, którego członkowie przed czterema laty startowali z list PiS.
- Czy to, co się dzialo na ulicach Londynu zawstydza Anglików? Na początku jest niedowierzanie, zawstydzenie. Czytałem jak dziennikarz z Daily Telegraph napisał jak jechał rowerem ulicą Londynu, zatrzymali go zabrali rower i skopali. Gdy zadzwonił na policję z pytaniem co ma robić, to zmęczony policjant odpowiedział mu aby szedł prosto do domu. To jest pewna trauma dla społeczeństwa, które się szczyciło praworządnością.
Sąd Apelacyjny uznał, że kara (471 tysięcy złotych), jaką nałożył na TVN jeszcze poprzedni przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejski jest słuszna, bowiem program TVN pokazał „totalny brak szacunku dla polskiej flagi, co obraża wartości respektowane przez społeczeństwo”. - W ramach wartości moralnych flaga jest symbolem wyjątkowego szacunku, historii narodu, poczucia jedności i dumy narodowej. Szarganie tych wartości w psich odchodach kłóci się z przekonaniami moralnymi co do ich ochrony – uzupełniła sędzia.
Prawdziwe przesłanie, dobry bit, konkretne flow – to wszystko dostajemy, dzięki kawałkowi „Żywy Bóg” Poisona. Na refrenie występuje, znany czytelnikom Frondy, raper Bęsiu. Potencjał tego utworu nie został zmarnowany i powstał do niego teledysk. Obraz charakteryzuje się niezłą dynamiką, profesjonalną produkcją, od strony technicznej jest bez zarzutu (a nie stoi przecież za tym wielka wytwórnia). Za zdjęcia odpowiada Emilia Plichta i OwnHome Studio. Młodzi mogą dowiedzieć się od Poisona, iż na „projektach” łatwo się pogubić, a raper sam odnalazł właściwą drogę dzięki Wszechmogącemu.
Jakiś czas temu Michał Piróg oświadczył, że źle się czuje w Polsce i postanawia wyjechać do Izraela. Co mogło być powodem tego złego samopoczucia? - W Polsce chyba trudniej jest być gejem. Jako Żyd mam wszystkie prawa obywatela, jako gej już nie. Mój partner nie może po mnie dziedziczyć. Nie mogę adoptować dziecka. Chyba że będę ściemniał i lawirował, co zrobiła część moich homoseksualnych znajomych. Wyobraź sobie, że jako gej nie mogę oddać krwi, mimo iż jest ona wcześniej badana - powiedział w jednym z wywiadów.
Eurodeputowany, znany ze swoich wolnościowych poglądów, stwierdził, że już czas wezwać wojsko. Nigel Farage, nazywa uczestniczących w zamieszkach po imieniu: to bandyci, których orężem jest terror. Zauważa, że zwykli mieszkańcy są zastraszeni, ich własność niszczona, nie mogą normalnie funkcjonować. „Już czas wezwać armię” - apeluje do premiera Camerona. Europoseł zwraca uwagę na nieudolność eksperymentu społecznego pt. „multikulti”. „Musimy wyprowadzić żołnierzy na ulicę, aby zaprowadzili porządek, a zwykli ludzie przestali być terroryzowani” - podkreślił w swoim przesłaniu.
Marcin Wolski był zaskoczony pytaniem Frondy o jego nowo powstającą książkę. - Dopiero się nad nią pochyliłem i mam napisane ok. 40 stron. To książka z gatunku political fiction. Jest też w pewnym sensie w hołdzie Henrykowi Sienkiewiczowi - podkreśla pisarz. Akcja będzie się rozgrywać w 2020 r. Jednak przyszłość książki jest związana z decyzją milionów Polaków. - Jeszcze nie wiem jak będzie się działa książka, ponieważ wszystko zależy od tego, kto wygra jesienne wybory. Jeśli nie wygra Platforma, to w książce muszą nastąpić ogromne modyfikacje - dodaje Wolski.
Fundacji WOŚP odpowiada na e-mail od Karela Hamma, Production Managera The Prodigy:
"Doda" to jedna z najbardziej skandalizujących piosenkarek polskiej sceny muzycznej. Codziennie możemy przeczytać jakiś pikantny tekst o jej estradowych czy prywatnych wybrykach. Ostatnio głośno zrobiło się o jej koncercie charytatywnym Fundacji "Dziecięca Fantazja", na którym pokazała się ubrana bardzo wyzywająco i wyglądała jak przydrożna "pani sprzedająca grzyby". Na koncercie było mnóstwo małych dzieci, które patrząc na występ i kreacje "Dody" niewątpliwie widziały w niej postać - autorytet, bo jak wiemy, umysł dzięcięcy chłonie obrazy celebrytów jako świat marzeń i fascynacji. Każdy pamięta wypowiedź "Dody" na temat autora Biblii, który wg. niej był „naprutym winem i palącym jakieś zioła”. Jej życie prywatno-erotyczne (Majdan, Nergal) codziennie pojawiało się na pierwszych stronach dzienników, tabloidów czy portali plotkarsko – informacyjnych. Polska żyła „Dodą” – „Doda” żyła z naiwności Polaków.
Najważniejsze fragmenty oświadczenia:
Media wybierają spośród ponad 800 aresztowanych i zatrzymanych najbardziej oryginalne przypadki. Wśród nich znalazł się już 11-letni chłopiec, który po zatrzymaniu spędził całą noc na posterunku, a także pracownik szkoły podstawowej tłumaczący się, że kradł laptopy, bo „1000 funtów pensji to śmiesznie mało”. Podobne wyjaśnienia składał listonosz rabujący z 18-letnim siostrzeńcem, amator komputerów Acer i telefonów Blackberry. Nie kwestionowaną „gwiazdą” pośród aresztowanych stała się 19-letnia Laura Johnson z Kent, córka zamożnego biznesmena, która ukradła sprzęt AGD za 5 tys. funtów. Dziewczyna ukończyła jedną z najlepszych państwowych szkół średnich (czwarte miejsce w Wielkiej Brytanii), a obecnie studiuje literaturę, geografię i filologię klasyczną. W języku angielskim nazwa tego przedmiotu dosłownie brzmi: „classical civilisation”. „Daily Telegraph” żartuje sobie, że pannie Johnson trochę brakuje do zaszczytnego miana „cywilizowanego” obywatela. A może w jej zachowaniu jest jakieś
Przez wiele wieków w Kościele obowiązywała mentalność nie pozwalająca na pochówek samobójców. Wywodziła się zresztą ze słusznych założeń, że człowiek nie jest autorem swojego życia, sam go sobie nie dał, więc także nie ma prawa sam go sobie odebrać. To generalna zasada, wynikająca z prawdy o tym, że jesteśmy stworzeniami, a Bóg jest Stwórcą, że zależymy od Niego jeśli chodzi o dar życia.
Pracownia Różnorodności wystąpiła do PWN w sprawie siedmiu encyklopedii dostępnych w sprzedaży, wydanych w latach 1998-2008. Opisywały one biseksualność i homoseksualność jako „zaburzenie identyfikacji płciowej”. Zdaniem, SPR „żadna nie wspominała, że są one orientacjami psychoseksualnymi takimi samymi jak heteroseksualność”.
Niemieccy dziennikarze nie ukrywają, że jednym z rozważanych lekarstw na pogłębiający się kryzys finansowy może być powrót do marki lub ustanowienie mniejszej unii walutowej, która ogarniała by wyłącznie państwa zbliżone do siebie potencjałem finansowym. Chodzi przede wszystkim o Niemcy, Austrię, Holandię i Finlandię (Francja nie weszłaby w taką unię – zdaniem ekspertów „Die Welt”, ponieważ utrudniłoby to jej wymianę handlową z krajami południa).