ISW: Narasta panika wśród Rosjan
Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) ocenił, że niedawne ukraińskie ataki na rosyjskie obiekty wojskowe na okupowanych: Krymie oraz obwodzie chersońskim wywołały panikę wśród Rosjan.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) ocenił, że niedawne ukraińskie ataki na rosyjskie obiekty wojskowe na okupowanych: Krymie oraz obwodzie chersońskim wywołały panikę wśród Rosjan.
Trwa seria kolejnych eksplozji na terenie okupowanego przez Rosjan Krymu. Tym razem wybuch miał miejsce w Sewastopolu.
Ostatnie uderzenia ukraińskie w cele na okupowanym przez Rosję Krymie pokazują, jak kruche jest panowanie Moskwy nad tym półwyspem. Od dłuższego czasu mówiło się o kontrofensywie ukraińskiej w obwodzie chersońskim. Dziś widać, że możliwości Ukrainy są dużo większe. Nie chodzi tylko o odbicie ziem na południu kraju, zajętych przez Rosję po 24 lutego, ale być może nawet próbę odzyskania Krymu. W najgorszym przypadku doprowadzenia do sytuacji strategicznej, w której walka o utrzymanie panowania nad półwyspem będzie dla Rosji niezwykle kosztowna. Militarnie i ekonomicznie.
Polskie armatohaubice Krab na Ukrainie od trzech miesięcy pomagają ukraińskim żołnierzom w niszczeniu najeźdźców. Siły Zbrojne Ukrainy na Facebooku pokazały, jak działa najpotężniejsza haubica Wojska Polskiego.
Prezydent Ukrainy Zełenski powiedział po spotkaniu z prezydentem Turcji, że negocjacje z Rosją będą możliwe jedynie wówczas, kiedy ta wycofa swoja wojska z terytorium ukraińskiego.
Jak podała na Twitterze agencja informacyjna AFP, do Lwowa przyjechał w czwartek prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan. Został tam przywitamy przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa.
Jak podała w czwartek agencja Associated Press, Rosja rozmieściła na terenie Kaliningradu trzy swoje najnowocześniejsze rakiety – pociski hipersoniczne Kindżał. Rosjanie użyli takich rakiet już m.in. w jednym z ostatnich ataków na na początku sierpnia na obwód winnicki.
- Zachód bowiem wierzy w ewolucję, przemiany itd. „systemu sowieckiego” podczas gdy ten bez względu na oficjalną nazwę państwa i tytuły sprawujących władzę od czasu rewolucji sowieckiej nie ulega zasadniczym zmianom a jedynie doskonali swoje metody podboju świata. Do takich metod należało wykreowanie w latach 50-tych opinii o konflikcie chińsko-sowieckim a także stworzenie całego systemu ruchów dysydenckich. O ile operacja pierwsza służyć miała dezinformacji geopolitycznej i zmierzała do zmiany koncentracji sił strategicznych Zachodu to operacja druga, nie mniej groźna – miała na celu przygotowanie teatru do zasadniczego uderzenia – pisze we wstępie do książki Anatolija Golicyna pt. „Nowe kłamstwa w miejsce starych” Antoni Macierewicz.
W państwach Unii Europejskiej trwa dyskusja o konieczności wprowadzeniem zakazu wjazdu dla obywateli Federacji Rosyjskiej, z których zdecydowana większość popiera agresję zbrodniarza wojennego Władimira Putina na Ukrainę, jednak kanclerz Niemiec Olaf Scholz otwarcie się temu sprzeciwia, mówiąc, że „to wojna Putina, a nie narodu rosyjskiego”. Z kolei, wiceminister spraw zagranicznych RP Marcin Przydacz w programie „Kwadrans Polityczny” w TVP1 nazwał taką opinię szefa niemieckiego rządu „próbą wybielenia” społeczeństwa wspierającego politykę Putina i dzielenia na „dobrych Rosjan i złego cara”.
Były prezydent Rosji a obecny wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew po raz kolejny obraził Polaków nazywając ich „wściekłymi”.
Zdaniem byłego szefa fińskiego wywiadu generała Pekka Toveri w dzisiejszych działaniach rosyjskiego dyktatora Władimira Putina odnajduje podobieństwo do jednego z większych błędów, jakie w kontekście drugiej wojny światowej popełnił Adolf Hitler.
Seria kilku ataków ukraińskich sił na okupowany przez Rosjan Krym sprawiła, że na Półwyspie dokonuje się właśnie historyczna rosyjska ewakuacja.
Wielu Polaków nie jest świadomych tego, że Rosja od lat prowadzi wojnę informacyjną przeciwko zachodowi, w tym przeciw Polsce i Polakom. Terenem walki jest internet. Ofiarami rosyjskich ataków są wszyscy ci, którzy informują o tym, jak i kto rozsiewa rosyjską propagandę wśród internautów.
Doradca szefa kancelarii Zełenskiego Ołeksij Arestowycz mówi, że obecnie na frontach wojny rosyjsko-ukraińskiej trwa strategiczny impas.
Jak donosi PAP, armia ukraińska przeprowadziła atak w Lisiczańsku na rosyjską bazę, gdzie stacjonowali najemnicy. Śmierć miało ponieść nawet 100 rosyjskich żołnierzy. Wojsko Ukraińskie opublikowało nagranie.