Brudna ropa w Przyjaźni. Czy to rosyjski sabotaż?
Podczas spotkania operatorów ropociągu Przyjaźń rosyjski koncern Transnieft poinformował, że zanieczyszczenie surowca płynącego tą magistralą było działaniem umyślnym. Ze względu na zbyt dużą zawartość chlorków organicznych w ropie białoruskie rafinerie musiały ograniczyć produkcję o połowę, a operatorzy polskiego i ukraińskiego odcinków Przyjaźni wstrzymali tranzyt surowca z Rosji.