Chińczycy coraz głośniej mówią o zajęciu Syberii
W czasach, gdy Putin prowadzi samobójczą politykę konfrontacji z Zachodem, Chińczycy przygotowują się wymierzyć cios w plecy Rosji i opracowują plany okupacji Syberii.
Kategoria
Sekcja: Wschód
W czasach, gdy Putin prowadzi samobójczą politykę konfrontacji z Zachodem, Chińczycy przygotowują się wymierzyć cios w plecy Rosji i opracowują plany okupacji Syberii.
Wizyta amerykańskiego sekretarza ds. energii, jego deklaracje i podpisane porozumienia pokazują, że Polska ma być ważnym partnerem dla USA w obszarze energetycznym. Coraz ściślejsza współpraca dotyczy póki co głównie gazu (kontrakty na LNG, wspólne stanowisko ws. Nord Stream 2), ale ta wizyta Ricka Perry’ego otwiera drzwi do współpracy także w innych obszarach energetycznych (choćby energetyka atomowa) i czysto handlowe relacje przekształca w strategiczne partnerstwo w kwestii bezpieczeństwa energetycznego. Nie są to najlepsze informacje dla Rosji, a przede wszystkim Gazpromu, który szykuje się do rozmów z Polską ws. przedłużenia kontraktu na dostawy gazu – obecny wygasa w 2022 roku.
Rosyjscy specjaliści na serio wzięli się za pisanie możliwych scenariuszy wybuchu wojny, której nadejścia oczekiwać należy z zachodniej strony.
Sprawa spółki Airiston Helmi i wykupu nieruchomości na Archipelagu Turku pokazuje, co może być największą słabością Finlandii w razie konfliktu z Rosją. Chodzi o transport morski. Dlatego w planach wojennych Moskwy od dawna na odcinku fińskim priorytetem jest obsadzenie strategicznych wysp na Bałtyku i w Zatoce Fińskiej – to odetnie Finlandię od sojuszników.
Pisałem już wcześniej, że w najbliższych tygodniach i miesiącach możemy spodziewać się rosyjskiej pokojowej ofensywy dyplomatycznej. Trochę będzie ona przypominać tę, którą ZSRR prowadziło w latach osiemdziesiątych dążąc do z jednej strony zastraszenia Europy, z drugiej zaś do osłabienia więzi atlantyckich. Chodziło wówczas o zablokowanie, albo przynajmniej opóźnienie instalacji amerykańskich rakiet średniego zasięgu. Teraz w gruncie rzeczy cel jest podobny.
Lider Rosji, który co najmniej w ciągu ostatniej dekady dokłada wszelkich starań, by powikłać euroatlantycką solidarność, gorąco poparł pomysł Macrona o powołaniu armii europejskiej.
Zgodnie z projektem budżetu Federacji Rosyjskiej na 2019 rok wydatki na obronę i bezpieczeństwo miały wynieść 1,382 bln rubli. Zapowiadano też, że w 2020 r. wzrosną one aż do 2,456 bln rubli aby w 2021 r. jeszcze podnieść się do 2,523 bln rubli. To byłby największy poziom tego typu nakładów w historii Federacji Rosyjskiej.
"Nie jest prawdą, że mamy czynienia z separatystami w Donbasie, to ludzie de facto wynajęci przez mocarstwo sąsiadujące z Ukrainą, by prowadzili określoną politykę" - mówił dr Ernest Wyciszkiewicz, dyrektor Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.
Dzięki współpracy Ambasady RP w Kijowie, Instytutu Polskiego w Kijowie oraz Międzynarodowego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Polskich na Ukrainie ułożono Godło RP ze zniczy w Twierdzy Kijowskiej w ramach projektu Land Art, z okazji Stulecia Niepodległości Polski.
Wspierani przez Rosję separatyści z Donbasu planują przeprowadzenie dziś wyborów. Kijów, jak i społeczność międzynarodowa ogłosiły, że głosowania będą nieważne i nielegalne. Ukraińskie władze nie mają wątpliwości, że pseudowybory są inspirowane w Moskwie.
Służba Bezpieczeństwy Ukrainy przechwyciła wyniki wyborów w Donbasie i Ługańsku. Mimo, że elekcja dopiero jutro to zwycięzców poznaliśmy już dzisiaj.
Politycy z Rosji i Białorusi spotkają się 16 listopada we Władykaukazie, by dyskutować o „roli” regionalnych mediów w budowaniu Państwa Związkowego Rosji i Białorusi.
W ciągu dwunastu miesięcy (wliczając w to ostatni kwartał 2017 roku) w Rosji odbyło się 2526 akcji protestacyjnych. Z tego niemal połowa, 1244, miała miejsce w trzech letnich miesiącach.
Rosyjskie służby specjalne przez długi czas dokładają wszelkich starań, aby pogorszyć relacji między Ukrainą i Polską oraz sprowokować konflikt między Kijowem a Budapesztem – twierdzi były premier Ukrainy, były szef SBU, generał Jewhen Marczuk, który dziś reprezentuje Ukrainę w trójstronnej grupie kontaktowej ds. rozwiązania konfliktu w Donbasie – informuje „Radio Wolna Europa”.
Rosyjskie służby zatrzymały kolejną osobę, którą podejrzewa się o zdradę stanu. Chodzi o młodego analityka z prywatnego think tanku, który zajmował się m.in. problematyką rosyjskich najemników. W ostatnich miesiącach przybywa podobnych spraw, które łączą trzy kwestie. Po pierwsze, oskarżeni to eksperci i naukowcy w sferze bezpieczeństwa i zbrojeń. Po drugie, ich sprawom nadaje się klauzulę „tajne”. Po trzecie, tajne informacje, które rzekomo zatrzymani przekazywali za granicę, są ogólnie dostępne, choćby w publikacjach naukowych. Ta szpiegomania wpisuje się w budowaną przez władze atmosferę podejrzliwości, zagrożenia i syndromu „oblężonej twierdzy”.