Osobiści ochroniarze okradali Władimira Putina!
Śledczy Komitet Rosji nie wystąpił o areszt w stosunku do wysokich stopniem oficerów Federalnej Służby Ochrony, którzy okradali… prezydenta Putina.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Śledczy Komitet Rosji nie wystąpił o areszt w stosunku do wysokich stopniem oficerów Federalnej Służby Ochrony, którzy okradali… prezydenta Putina.
Radni obwodu lwowskiego podjęli uchwałę w sprawie zakazu „użycia w przestrzeni publicznej produktów kulturalnych takich jak filmy, książki, piosenki itd. w języku rosyjskim”.
Rosja miała w zwyczaju ukrywać liczbą żołnierzy jaka bierze udział w organizowanych przez nią manewrach i grach wojennych, zazwyczaj pomniejszając ich liczbę. Tak było choćby w przypadku Zapad-17. Wostok 2018 to sytuacja inna, tutaj Rosja chwali się ilością sprzętu, ludzi, zakresem przeprowadzanych operacji. 300 tys. ludzi, 36 tys. czołgów, poza lądowymi, masowe operacje na morzu z udziałem ponad 80 jednostek. Plus kilka tysięcy żołnierzy z zaprzyjaźnionej ChRL. Choć złośliwcy mogliby zauważyć, że chyba Moskwa nie powinna wpuszczać Chińczyków na teren Syberii, dla nich to przecież przede wszystkim rekonesans przyszłych chińskich terenów.
W poniedziałek wieczorem nad Morzem Śródziemnym syryjska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła rosyjski samolot Ił-20. Według prezydenta Rosji, Władimira Putina, był to "wynik nieszczęśliwych zdarzeń".
Manewry Wostok-2018, największe ćwiczenia wojskowe na terytorium Federacji Rosyjskiej od lat 80. Blisko 300 tysięcy żołnierzy i kilka tysięcy sztuk sprzętu wojskowego. Czy Europa może obawiać się rosyjskiej siły? Czy Putin daje znak Europie? I czy prognozy o wchłonięciu Białorusi mogą okazać się prawdziwe? Odpowiedzi na pytania szukamy z Witoldem Juraszem prezesem Ośrodka Analiz Strategicznych.Marcin Jan Orłowski, Fronda.pl: Europa z niepokojem obserwuje manewry Wostok-2018. Publicyści i eksperci tworzą dziesiątki teorii, z których kilka można uznać za fatalny scenariusz dla Europy. Czy faktycznie Władimir Putin pokazuje zachodowi, iż powinien się obawiać Rosyjskiej siły?Witold Jurasz, prezes Ośrodka Analiz Strategicznych: Przede wszystkim w sprawie Wostok-2018 należy zwrócić uwagę na 3 elementy.Pierwszy to fakt, iż Rosjanie ćwiczą, przede wszystkim, siły powietrzno-desantowe. Próbowany jest przerzut wojsk na dużą odległość, a to może wskazywać, że mimo militarnie słabszej kondycji od
Prezydent Rosji oświadczył 12 września, że chciałby zawarcia traktatu pokojowego z Japonią do końca bieżącego roku bez warunków wstępnych. Zaskakująca propozycja padła podczas sesji plenarnej forum gospodarczego we Władywostoku – wprost pod adresem premiera Japonii Shinzo Abe. Na dodatek, równolegle rozpoczęły się wielkie ćwiczenia wojskowe Wostok-2018. Oczywiście Japonia nie może przyjąć takiej oferty, bo jest dla niej niekorzystna. Jeśli Tokio zawrze traktat pokojowy bez warunków, na zawsze już pożegna się z czterema wyspami. Zaskakujące słowa Putina to zagrywka psychologiczna dająca też Rosji konkretne zyski polityczne: niezależnie od odpowiedzi Tokio.
Nad Morzem Śródziemnym zaginął rosyjski samolot wojskowy Ił-20. Na jego pokładzie znajdowało się 14 wojskowych. Informacja ta podana została przez rosyjski resort obrony. Łączność z samolotem urwała się w momencie, gdy był on 35 km od wybrzeży Syrii.
Podczas niedawnych rozmów z Rosją i Iranem nad losem Idlib nie osiągnęła Turcja pożądanego rezultatu – strony odrzuciły wniosek Ankary o zawieszenie broni. Ale Turcja nie poddała się: wyposażyła swoje wojska w prowincji Idlib i dostarczała broń powstańcom, czyli realnymi działaniami zademonstrowała, że odważyła się na ryzyko konfrontacji militarnej z Rosją.
- Studenci Akademii Dyplomatycznej w Moskwie, z którymi rozmawiałem, opowiadali mi, że z lektury, jaką zadano im na zajęciach, czyli Pańskiej książki Podstawy geopolityki, najbardziej zapamiętali rozdział poświęcony geografii sakralnej. W Polsce nie spotkałem nikogo, kto zajmowałby się tym zagadnieniem. Czy mógłby Pan powiedzieć, jakie miejsce w geografii sakralnej zajmuje Polska?
Aleksander Dugin i nowy plan wymazania Polski z mapy
Były litewski premier Andrius Kubilius w wywiadzie dla portalu Segodnya.ua powiedział, że wszelkie próby resetu i aktualizacji dialogu z Putinem są absurdalne, ale jest wyjście. Strategia Zachodu powinna – według niego – polegać na tym, by pomóc stworzyć tak zwany pas skutecznych i bogatych państw wokół Rosji. Droga do tego prowadzi przez Ukrainę – sukces Ukraińców może stać się przykładem dla Rosjan, i Europa na to liczy.
17 września 1939 r. Armia Czerwona przekroczyła granice Rzeczpospolitej, aby połączyć się z wojskami III Rzeszy. Dokonał się ponowny zabór naszego kraju, będący także osobistą zemstą Stalina za klęskę roku 1920 r.
Ogłoszenie przez moskiewskich namiestników w Doniecku i Ługańsku „wyborów” na jesieni tego roku wskazuje, że wymiana lidera tzw. Donieckiej Republiki Ludowej ma ułatwić zmianę formatu rokowań w sprawie statusu okupowanej części południowo-wschodniej Ukrainy. „Wybory” dają władzom w Kijowie pretekst do wyjścia z porozumień mińskich.
Tak zdecydował synod rosyjskiej Cerkwi. To efekt dążenia przez Patriarchat Konstantynopola do udzielenia autokefalii Cerkwi ukraińskiej. Patriarchat Moskwy i Wszechrusi stoi na stanowisku, że ukraińskie prawosławie jest częścią rosyjskiego (Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego), a Ukraińska Cerkiew Patriarchatu Kijowskiego, która oddzieliła się na początku lat 90., to uzurpatorzy.
,,Putin mówi, że użycie tej broni spowodowałoby globalną katastrofę, ale dodaje: „po co nam świat, w którym nie ma Rosji?” Nie ma Rosji jako supermocarstwa oczywiście, bo przecież jej istnieniu w obecnych granicach nikt nie zagraża'' - mówi prof. Romuald Szeremietiew w rozmowie z magazynem ,,Polska The Times''.