Wiadomości
Postępowi edukatorzy rozpoczęli nachalną propagandę. Nic, że polskie prawodawstwo nie dopuszcza aborcji na życzenie lub z tzw. przyczyn społecznych – w książkach dla nastolatków jawnie propaguje się aborcję jako „rozwiązanie trudnej sytuacji życiowej”. Michaela Bohm, autorka opracowania „Tylko dla dziewcząt. Bez tajemnic o stawaniu się kobietą”, wyd. MAK Verlag, podpowiada nawet, jak sobie radzić z syndromem poaborcyjnym: „Ulga, złość, łzy, poczucie winy, pragnienie by zapomnieć i już nigdy o tym nie myśleć. To normalne. Być może właśnie teraz nadszedł czas na takie emocje. Zrobiłaś to, co w danym momencie było dla ciebie właściwe. Decyzja o poddaniu się aborcji dla wielu kobiet nie jest łatwa”.