Czy Katarzyna Wiśniewska przypuszcza, że ławki kościelne wypełnią czytelnicy „Gazety Wyborczej”?
„Po historiach księży Bonieckiego i Lemańskiego powinien wiedzieć, że podobne zakazy są przeciwskuteczne - tylko przyczyniają się do popularności ukaranego księdza i wzmacniają nieufność do instytucji Kościoła tych osób, które cenią u duchownych samodzielne myślenie, a nie ślepe posłuszeństwo decydentom” - oznajmiła Wiśniewska, obrażając tym samym ogromną większość księży i zakonników, którzy myślą samodzielnie, ale nie nazywają współbraci „habilitowanymi nieukami” i nie wyżalają się na niekiedy niesprawiedliwe decyzje w „Gazecie Wyborczej”.