Korwin-Mikke dla Fronda.pl o Platformie Oburzonych: Głupota związkowców jest przerażająca
Aleksander Majewski (Fronda.pl): „Solidarność” proponuje tzw. ozusowanie umów śmieciowych i płacę minimalną. Zawsze zwalczał Pan podobne postulaty.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229466
Aleksander Majewski (Fronda.pl): „Solidarność” proponuje tzw. ozusowanie umów śmieciowych i płacę minimalną. Zawsze zwalczał Pan podobne postulaty.
„Jesteś medium. Jest to z mojej winy, to jest skutek tego, że ja coś odgrzebałem na Syberii i to z nami zostało. Będą cię dotyczyć różne wydarzenia, ale nikomu o tym nie mów (...). Być medium to znaczy być jakby starymi drzwiami; zgodzić się na wywoływanie duchów to tak, jakby je otworzyć. Oni poszukują takich drzwi, bo bez nich sami raczej nic nie osiągną, będą kopać w ścianę, aż się zmęczą i im się znudzi, a z tobą, która jesteś drzwiami łatwymi do otworzenia, może im się udać i będą z tego straszne rzeczy”. Co może pomyśleć mała dziewczynka, która słyszy takie słowa od swojego pradziadka? Albo stwierdzić, że poczciwemu staruszkowi coś poprzestawiało się w głowie na stare lata... Albo zacząć odczytywać dziwne wydarzenia, które się jej przytrafiają właśnie w kontekście danego do przodka ostrzeżenia.
- Spotkanie „Platformy Oburzonych” pokazuje, że ludzie wreszcie po 23 latach coś dostrzegli. To, co mieniło się „Solidarnością” wreszcie zaczyna na swoją nazwę zasługiwać. Czas się zmienia i to pokazuje, że ludzie po prostu przestali już myśleć TVN-em i „Gazetą Wyborczą”.
Obecnie badacze z Uniwersytetu Stanowego Wayne i Narodowego Instytutu Zdrowia Dziecka i Rozwoju Człowieka w Detroit pokazali łączność mózgową nienarodzonych dzieci.
Była poczęta z komórki jajowej anonimowej dawczyni w procesie in vitro, następnie zamrożona. Gdy rodzice poczuli się gotowi, została, podobnie jak jej embrionalne rodzeństwo, rozmrożona, a następnie implementowana do macicy Crystal Kelley, surogatki. O ile rodzeństwo nie przeżyło procesu , to Baby S. tak, aczkolwiek nie bez poważnych uszkodzeń.
Na stronie: bezpieczna.um.warszawa.pl jest już wpis, że osoba prywatna w dniu 23 marca w godz. 17.00 - 19.00 zgłosiła przemarsz od Al. Ujazdowskich (sprzed KPRM) do ul.Wiejskiej (przed Sejmem RP). Przypominamy, że ta mainfestacja miała pierwotnie odbyć się 20 marca o godz. 12.00, jednak po artykule na portalu Fronda.pl zmieniono jej datę i godzinę. Akcja została rozporopagowana na facebooku.
„Vica Cristo Rey!”, czyli „Niech żyje Chrystus Król!” to hasło, które do dziś wzbudza sentyment wśród tych katolików, którzy z niesmakiem patrzą na przejście do defensywy środowisk chrześcijańskich przed demonami współczesności. Dla mnie zawołanie meksykańskich Cristeros (czy jak kto woli – Chrystusowców), które towarzyszyło ich walce w latach 20. XX wieku, ma również osobiste znaczenie. Gdy – jako licealista - poznałem ich heoriczną historię, od razu poczułem obowiązek, aby z jeszcze większym zapałem odwiedzać kościół. A, że niebawem wyszło motu proprio Summorum Pontificum Ojca Świętego Benedykta... Mniejsza z tym.
O przyszłości religii i prawdziwej reformie
Zdaniem Morricone, Tarantino umieszcza w swoich filmach muzykę bez jakiejkolwiek logiki i spójności. Legendarny twórca muzyki do takich filmów jak „Misja”, „Kill Bill”, czy „Karol – człowiek, który został papieżem” wyznał, że praca z Tarantino jest frustrująca. - Nie da się zrobić czegokolwiek z kimś takim jak on – wyjaśnił kompozytor.
A poza tym w „Newsweeku” Halina Bortnowska ujawnia swoją ignorancję w sprawie antykoncepcji i teologii katolickiej, a przy okazji ujawnia, że „ma nadzieję”, że wierzy w Boga. W przeglądzie prasy także mocny wywiad w „Do Rzeczy” i sylwetka Kazimiery Szczuki w „Sieciach”.
Gdy zobaczyłem okładkę miałem wrażenie, że w środku może znajdować się bomba. Trzeba mieć bowiem naprawdę mocne argumenty, by w tygodniu, w którym nawet „Newsweek” grzeje papieżem Franciszkiem zdecydować się na okładkę z sugestią, że jeden z biskupów jest oskarżony, i z pytaniem, czy papież zrobi z nim porządek. Ale nic z tego. Tekst Magdaleny Rigamonti jest słabiutki, a jego istotą są zarzuty, że arcybiskup Sławoj Leszek Głódź pije i niespecjalnie sympatycznie (starałem się to określić maksymalnie łagodnie) zachowuje się wobec księży. Obie te sprawy są oczywiście złe, i co do tego nie ma wątpliwości. O braku braterskich relacji między prezbiterami i biskupami mówił mi już ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, a o tym, jak swoich księży traktuje arcybiskup Głódź krążą legendy. Picie też nie jest szczególnie godne pochwały, i jeśli plotki, na które powołuje się „Wprost” (a które dochodzą także do innych dziennikarz) są prawdziwe, to metropolita i jego diecezja mają problem, którego rozwiązania
Zachowanie Giorgiosa Katidisa wywyołało ostre reakcje fanów. Już kilka minut po meczu piłkarz otrzymał na Facebooku i Twitterze mnóstwo negatywnych komentarzy. Sam zainteresowany tłumaczył się, że nie rozumiał znaczenia gestu.
Rozdzierajcie serca wasze, a nie szaty.Wróćcie już teraz do Pana, waszego Boga,bo On jest współczujący i łagodny,nieskory do gniewu, bogaty w miłosierdzie.
"Połowa Polaków uważa, że system gospodarczy, który panował przed 1989 rokiem, miał tyle samo wad i zalet albo nawet był lepszy niż ten sprzed transformacji ustrojowej" - podaje dziennik "Rp".
Co oznacza owa „pompa watykańska”? Według byłego przeora opactwa w Tyńcu, „owa pompa towarzysząca Watykanowi bardzo często dawała pretekst do mówienia, że papiestwo "kapie złotem". Dlatego Papież Franciszek zrezygnuje z tego wszystkiego co może razić bogactwem, „Kardynał Jorge Mario Bergoglio już w Buenos Aires (Argentyna), gdzie się urodził, wychowywał i przez długi czas pracował, nauczył się skromności. A przez to teraz, już jako papież, "pokazał inny styl": nie założył peleryny, przed swoim błogosławieństwem poprosił, aby wszyscy ludzie pomodlili się za niego czy też nie wsiadł do limuzyny, ale pojechał autobusem wraz z kardynałami”.