Redakcja Fronda.pl

Autor

Redakcja Fronda.pl

Redakcja

Migrated legacy fallback author.

Artykułów: 229466

Abp Paryża wzywa parlament do oporu wobec małżeństw homoseksualnych

Wiadomości

Abp Paryża wzywa parlament do oporu wobec małżeństw homoseksualnych

Jak informuje gazeta, Vingt-Trois, który pełni jednocześnie funkcję przewodniczącego episkopatu Francji, podczas dorocznej mszy dla deputowanych i senatorów we wtorek wieczorem skrytykował zdecydowanie próbę legalizacji związków tej samej płci. Socjalistyczny rząd Jean-Marca Ayrault zapowiedział, że w najbliższym czasie przedstawi parlamentowi projekt przewidujący takie rozwiązanie.

Kolejny skandal ws. ekshumacji. Córki Kaczorowskiego: nie proszono nas o pomoc w identyfikacji

Wiadomości

Kolejny skandal ws. ekshumacji. Córki Kaczorowskiego: nie proszono nas o pomoc w identyfikacji

Córka prezydenta Jagoda Kaczorowska powiedziała, że rodzina otrzymuje listy z propozycją, aby ostatniego prezydenta na uchodźstwie pochować na Wawelu. Dodała, że dziękuje za te wyrazy uznania i szacunku. "Rodzina jednak nie odchodzi od decyzji podjętej dwa i pół roku temu, aby nasz mąż, tatuś i dziadziuś spoczął w Świątyni Opatrzności Bożej. Tam w najbliższą sobotę zakończy się wreszcie tułaczka Polaka-patrioty" - powiedziała Kaczorowska w środę na konferencji prasowej w siedzibie stowarzyszenia "Wspólnota Polska".

Błażewicz: Kanonizujmy dynię!

Kościół

Błażewicz: Kanonizujmy dynię!

Rzeczywiście, w różnych przedchrześcijańskich kulturach przypadają na ten czas zwyczaje związane z pamięcią o zmarłych oraz ze światem duchów wymyślonych i rzeczywistych. Nie warto ich teraz przypominać, bo świetnie przedstawiają te tradycje różne artykuły, najczęściej krytyczne. Autorzy aspirują do obrony wartości chrześcijańskich i zachęcają, by nie brać udziału w neopogańskich zabawach. Trudno zaprzeczyć ich słuszności, ale odrzucenie przedchrześcijańskich zwyczajów to tylko połowa ewangelicznego przesłania. Gdyby nie moja matematyczka z podstawówki, powiedziałbym „mniejsza połowa”. A tak naprawdę, odrzucenie barbarzyńskich elementów różnych kultur to znikomy ułamek przesłania Chrystusa. „Ani joty” nie chciał zmienić w tym, co przekazał Mojżesz i tylko trochę w tym, co zastali chrześcijanie w różnych kulturach innych religii. Chrystus nie przyszedł nie po to aby zmieniać, rewolucjonizować, ale wypełnić, dopełnić, uzupełnić.

Mija rok zakazu dla ks. Bonieckiego. "Był jak zły omen, który zapoczątkował zły dla Kościoła rok"

Wiadomości

Mija rok zakazu dla ks. Bonieckiego. "Był jak zły omen, który zapoczątkował zły dla Kościoła rok"

Przypomijmy, na początku listopada 2011 ks. Adam Boniecki, redaktor senior „Tygodnika Powszechnego”, po serii – delikatnie mówiąc - zaskakujących wypowiedzi na temat Nergala i krzyża w Parlamencie, otrzymał zakaz publicznych wystąpień oraz udzielania wypowiedzi mediom (zakaz nie dotyczył jedynie publikowania na łamach „TP”). Choć najbardziej zagorzali mogą do dziś sprzeczać się co do słuszności tamtej decyzji, to jestem przekonana, że w dużej mierze sprawa po prostu przycichła. Środowisko „TP” ma jednak inne zdanie w tej sprawie, co właściwie wcale nie dziwi. „Dla jednych pozostaje wciąż bolesna i otwarta, inni uznali, że w naturze Kościoła nie leży zdolność do wycofywania się z raz podjętych decyzji, choćby były bezzasadne i gorszące” - napisała redakcja pisma we wstępniaku do najnowszego numeru (już na okładce, niczym na pasku informacyjnym TVN24 widnieje napis: ZAKAZ DLA BONIECKIEGO. MINĄŁ ROK).

"Pan Bóg się gdzieś pałętał przez całe moje życie", czyli jak ateistka z księdzem rozmawiała. I się nie dogadała

Kościół

"Pan Bóg się gdzieś pałętał przez całe moje życie", czyli jak ateistka z księdzem rozmawiała. I się nie dogadała

Dziwna rozmowa. To jedyna myśl, jaka przychodzi mi do głowy po przeczytaniu wywiadu z Marią Peszek, którym z rozmachem chwali się „Tygodnik Powszechny”. „To spotkanie, zdaniem najgłośniejszych uczestników polskiej debaty publicznej, nie powinno się odbyć. Katolicki ksiądz nie powinien rozmawiać z osobą, która publicznie zadeklarowała swój ateizm, ateista nie powinien rozmawiać z katolickim księdzem. Granice sporu powinny być jasno wytyczone, barykad nie wolno opuszczać. Niemożliwe? Nie w „Tygodniku Powszechnym” - tak gazeta anonsuje rozmowę pomiędzy Marią Peszek, ks. Andrzejem Dragułą i Andrzejem Franaszkiem. Sam wstęp do tego wywiadu jest dla mnie zastanawiający. Bo niby kto powiedział, że ateista nie może rozmawiać z księdzem? Przez skórę czuję, że to złośliwostka pod adresem tzw. Kościoła zamkniętego (czyli na przykład takich ultrasów jak my z Frondy, na jakich wychodzimy zapewne w zestawieniu z redakcją „TP”). Pewnie, że może rozmawiać! Ileż to razy mnie samej zdarzało się szczerze

Adamski: „Debeściaki” mniej oburzały. Nieprawdaż?

Wiadomości

Adamski: „Debeściaki” mniej oburzały. Nieprawdaż?

Abstrahując już od ustaleń gazety, i nawet przyjmując, że mamy do czynienia z wielką pomyłką, to czy nie warto zadać sobie pytania: Co jest większym grzechem dziennikarskim? Możliwe pomylenie składu chemicznego, który mógł występować w ładunku wybuchowym, czy może pisanie o czterech podejściach do lądowania polskich pilotów? A co z bredniami o debaściekach lądujących w mgle? A jak się ma do „rzetelności” dziennikarskiej pisanie o kłótni pilotów z przełożonym na płycie lotniska? A pijany generał w kokpicie? A naciskający prezydent na przerażonych pilotów? A…, a zresztą. Wszyscy znamy tę narrację. I co? I dziś ci sami ludzie, którzy brali udział w misternym budowaniu kłamstwa smoleńskiego oburzają się na Cezarego Gmyza i „Rzeczpospolitą”. Ci sami ludzie rozstrzeliwują swoich kolegów dziennikarzy, choć ich ewentualna pomyłka jest niczym w porównaniu do ich jawnych łgarstw. Dziwne? Nie. To III RP w pełni.

Ks. Dziewiecki dla Fronda.pl: Ciąża „Agaty” nie była przestępstwem

Wiadomości

Ks. Dziewiecki dla Fronda.pl: Ciąża „Agaty” nie była przestępstwem

Po wyroku Trybunału w Strasburgu w sprawie „Agaty” warto przypomnieć, że w świetle polskiego prawa jej ciąża nie była wynikiem przestępstwa i z tego względu nie mogła zakończyć się legalną aborcją. Oczywistość tego stwierdzenia wynika z brzmienia art. 200 kodeksu karnego, którego paragraf 1 brzmi: „Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.”