Terlikowski: Bij bolszewika!
Mówienie czy pisania o misji Polski jest zajęciem niebezpiecznym. Na delikwenta, który ma na to ochotę natychmiast rzucają się tabuny rozwścieczonych laicyzatorów, a także postępowych katolików, którzy z niebywałą agresją przekonują, że myślenie o misji to dowód na skandaliczny mesjanizm narodowy, którego wybaczyć nie wolno. A jednak 15 sierpnia trudno uciec od takich myśli. Zwycięstwo nad bolszewikami, zwane (nie bez racji, co pokazuje w innym tekście) „cudem nad Wisłą”, niezwykle mocno określiło zadania, jakie stały przed Polską w XX wieku, i które stoją przed nami w wieku XXI.