Ziemkiewicz: Racja Stanu? Nie ma tu takiej
Tych korzyści dla rządu jest kilka. Pomniejsze mają charakter propagandowy. - Premier kreuje się w oczach społeczeństwa na polityka samodzielnego wobec USA, stawiającego się potężnemu sojusznikowi i zapowiadającego dumnie, że nie pozwoli mu z Polski zrobić "bantustanu". Tam, gdzie polityka ma charakter realny, a nie symboliczny, czyli w stosunkach z Niemcami, Rosją i Brukselą, przejawia Tusk twardość meduzy i samodzielność pudelka, czego symbolami raport MAK, blokująca Świnoujście rura i trawa porastająca ruiny stoczni – pisze Ziemkiewicz. Równie propagandową korzyścią jest dla Tuska pokazanie Europie, że pozostaje posłusznym wykonawcą jej dyrektyw, i że mają one dla niego charakter nadrzędny wobec polskiej racji stanu.