Terlikowski: Jak obrzydzić księdza Isakowicza-Zaleskiego
Nie ukrywam, że „Chodzi mi tylko o prawdę” to nie jest grzeczny wywiad, bo też i ksiądz Isakowicz-Zaleski nie jest „grzecznym” księdzem. Są w nim zawarte także momenty trudne, słowa o problemie lobby homoseksualnego w Kościele czy oceny postawy kurii krakowskiej. Zawsze są one jednak opatrzone licznymi zastrzeżeniami, i mocnym przypomnieniem, że to jednak są wyjątki, a nie norma. Tych zastrzeżeń, przypomnienia o tym, że chodzi wyłącznie o oczyszczenie Kościoła, o jego dobro, o moc świadectwa, próżno jednak szukać w recenzji Katarzyny Wiśniewskiej. Ona skupiła się na takim przestawieniu wywiadu, by jej czytelnicy dostrzegli w nim szaleńca biegającego z nożem w zębach i atakującego biskupów (ze szczególnym uwzględnieniem kardynała Stanisława Dziwisza).