Ks. Kieniewicz: "Środowiska medyczne wolą skalpel czy pigułkę aniżeli długą i skomplikowaną terapię transseksualistów"
Po pierwsze, każdy człowiek zasługuje na szacunek. Oznacza to także uszanowanie jego wolności – jeżeli robi coś złego, to mogę nazwać to złem, ale pod warunkiem, że robię to z szacunkiem. Sytuacja błędnej identyfikacji płciowej, jaka ma miejsce w przypadku osób transseksualnych, należy do sytuacji wyjątkowo skomplikowanych od strony psychologicznej, a także wyjątkowo drażliwych. Dlatego myślę, że praktyka przyjęta przez redakcję, polegająca na podważaniu odczuć osoby identyfikującej siebie jako Anna Grodzka, jest daleko posuniętą niedelikatnością i może być odebrana jako brak szacunku dla tej osoby.