Wiadomości
„Zrobiłam to dwa razy. Nigdy z tego powodu nie miałam traumy, tylko mówiłam: Boże, jak to cudownie, że ja to zrobiłam. Gdyby się zdarzyło, że zaszłam w ciążę, i byłby to siódmy czy ósmy miesiąc, to ja bym skoczyła z któregoś piętra, pod pociąg bym się rzuciła, ale na pewno bym tego dziecka nie urodziła” - powiedziała kilka dni temu w TVN Czubaszek, która postanowiła kontynuować swoje wynurzenia. „Już jak dziecko nie lubiłam innych dzieci. Zawsze ciągnęło mnie do starszych. Pamiętam pierwsze pytania dorosłych: kim będziesz chciała zostać? Nie wiedziałam kim będę, ale zawsze wiedziałam kim nie będę. Mówiłam: nigdy nie będę mamusią. Później, jak spotykałam mężczyznę i nasz związek robił się poważny, mówiłam otwarcie: słuchaj, czy ty przypadkiem nie chcesz mieć dzieci, bo ja nie chcę” – wyznaje w TOK FM dziennikarka, która dodaje, że była odporna na presję środowiska. „Kiedy moja młodsza siostra urodziła dziecko, wszyscy mówili: jak zobaczysz dzidziusia, zmienisz zdanie. Zobaczyłam dzidziu