Życie moralnie naganne. Eugenika is back?
Pani doktor swoją pracę doktorską zatytułowała: "Krzywda istnienia". Jest on bardzo znamienny. „W pracy tej starałam się odpowiedzieć na pytanie, czy w erze nowoczesnej diagnostyki prenatalnej i preimplantacyjnej, skutecznych i bezpiecznych metod kontroli płodności oraz wspomaganej prokreacji jest coś moralnie nagannego w świadomym powołaniu do istnienia dziecka obarczonego poważnym upośledzeniem bądź chorobą o podłoży genetycznym. Czy rodzice, którzy mają dostęp do zdobyczy współczesnej medycyny i świadomie dokonują takiego wyboru, wyrządzają dziecku krzywdę? Czy życie w ogóle może być traktowane w kategoriach krzywdy?”- pyta się pani filozof, socjolog, prawnik i bioetyk. I odpowiada na nie szybko. „Pytania te wielu osobom mogą się wydać niedorzeczne. Przez tysiąclecia przekazywanie życia było traktowane jako coś oczywistego i nieproblematycznego. W Polsce do dziś dominuje takie myślenie. Uznaje się, ze życie zawsze jest błogosławieństwem bez względu na to, z jakim wielkim cierpieniem